Wspólnicy zapłacą za własne błędy
„PB” omawia planowane zmiany w prawie handlowym
Przedstawiciele tzw. wolnych zawodów będą mogli tworzyć pod własną firmą spółki partnerskie w celu wspólnego wykonywania zawodu. Istotą takiej spółki jest ograniczenie odpowiedzialności wspólnika do szkód wyrządzonych klientom jedynie własnym działaniem.
Ideą projektodawców nowej ustawy — kodeksu spółek handlowych, jest dążenie do tego, aby funkcjonujące w Polsce typy spółek handlowych stwarzały inwestorom takie możliwości prowadzenia działalności gospodarczej jak w UE. Z tych właśnie względów projekt zawiera propozycję nowej, nie znanej dotąd naszemu prawu, spółki partnerskiej. Jest ona przeznaczona dla przedstawicieli wolnych zawodów (np. prawników, lekarzy, architektów).
Wszyscy za jednego
Podstawową cechą spółki partnerskiej, przyjętej w wielu krajach UE, jest ograniczenie lub złagodzenie odpowiedzialności wspólnika (partnera). Spółka ta ma stanowić remedium na ogromny wzrost ryzyka wspólników w spółkach osobowych.
— Spółki cywilne, jawne i komandytowe cechuje surowa odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki. Każdy wspólnik jest tu dłużnikiem głównym wierzyciela spółki, co oznacza, że może on żądać zapłaty całego długu od każdego ze wspólników, nawet z pominięciem spółki — mówi Ewa Snowacka-Malec z kancelarii prawniczej Waraksa i Partnerzy.
Bywa, że w takich spółkach jest nawet kilkudziesięciu wspólników, z których każdy jest odpowiedzialny solidarnie ze wszystkimi pozostałymi partnerami i spółką. Błąd jednego z nich, wyrządzający szkodę klientowi, może spowodować osobistą (całym prywatnym majątkiem) odpowiedzialność pozostałych wspólników. Partnerzy oraz osoby zatrudnione przez spółkę są wtedy obciążone nadmiernym ryzykiem gospodarczym.
Trudna konkurencja
Niewprowadzenie do polskiego prawa spółki partnerskiej stawiałoby podmioty krajowe, które świadczą usługi wolnych zawodów, w dużo gorszej sytuacji niż spółki zagraniczne, które dysponują i tak znaczną przewagą na rynku usług specjalistycznych. Po całkowitym otwarciu polskiego rynku na działanie zasady wolności tworzenia przedsiębiorstw i świadczenia usług na mocy Układu Europejskiego oraz umowy między Polską a OECD, firmy międzynarodowe nie miałyby w naszym kraju konkurencji w segmencie usług wolnych zawodów.
Indywidualne ryzyko
Projekt ustawy ogranicza odpowiedzialność wspólnika za długi spółki związane z działalnością pozostałych wspólników oraz za zobowiązania związane z działalnością osób zatrudnionych w spółce, które podlegają kierownictwu innego wspólnika. Partner w takiej spółce pozostaje odpowiedzialny wobec klientów tylko za usługi świadczone osobiście lub za zobowiązania powstałe z winy osób, które sam bezpośrednio nadzoruje. Celem tych przepisów jest wyłączenie odpowiedzialności partnera za błąd w sztuce innego partnera lub osób mu podległych. Dzięki takiemu ograniczeniu odpowiedzialności wzrośnie zaufanie, lojalność i dbałość partnerów o interesy spółki.
— Pojawienie się spółki partnerskiej nie zagrozi bezpieczeństwu obrotu. Aby rozwiązać problem odpowiedzialności wobec kontrahenta, wystarczy wskazanie przez niego partnera, z którym dokonana została czynność wywołująca szkodę. Gdyby nie udało się ustalić winnego, słuszne byłoby też ustanowienie solidarnej odpowiedzialności partnerów w celu zabezpieczenia interesów kontrahenta. Gwarancją wypłacalności spółki może być ustanowienie obowiązkowego ubezpieczenia partnerów od OC i wpisanie kwoty ubezpieczenia do rejestru handlowego — uważa Krzysztof Mydłowski, radca prawny z kancelarii prawniczej Interpret.
Zarząd i podatki
Umowa spółki musi być zawarta w formie aktu notarialnego, a następnie zarejestrowana w sądzie. Spółka partnerska wykazuje też pewne cechy spółki kapitałowej, jeśli chodzi o jej reprezentowanie. Jej sprawy może prowadzić zarząd lub, tak jak w spółkach osobowych, wszyscy partnerzy.
Mimo rejestracji spółki partnerskiej w rejestrze handlowym, nie posiada ona osobowości prawnej i nie będzie płacić podatku dochodowego od osób prawnych. Każdy wspólnik będzie się rozliczał z fiskusem indywidualnie, płacąc podatek od osób fizycznych.
NIEPEWNOŚĆ KONTRAHENTA: Projekt nowego kodeksu handlowego nie gwarantuje w pełni wypłacalności spółki partnerskiej wobec kontrahentów — uważa Krzysztof Mydłowski z kancelarii prawnej Interpret. fot. Grzegorz Kawecki
WIĘKSZE BEZPIECZEŃSTWO: Osoby prowadzące indywidualną praktykę na własny rachunek uzyskają możliwość rozwoju w ramach spółki partnerskiej — podkreśla Ewa Snowacka-Malec z kancelarii prawnej Waraksa i Partnerzy.
OKIEM EKSPERTA
Prawnicy chcą być partnerami
Prawnicy zdecydowanie popierają pomysł wprowadzenia do polskiego prawa spółki partnerskiej.
Projekt wzbudza duże zainteresowanie środowiska, gdyż adwokaci, radcy prawni, rzecznicy patentowi i notariusze będą mogli uczestniczyć jako partnerzy w tego typu spółkach. Obecnie większość firm prawniczych funkcjonuje jako spółki cywilne, co nie jest korzystne ze względu na odpowiedzialność każdego wspólnika za błędy pozostałych.
Proponowana w projekcie konstrukcja spółki partnerskiej bezsprzecznie zbliża ją do osoby prawnej. Zasadniczą różnicą jest jedynie odmienny sposób ukształtowania odpowiedzialności partnerów za zobowiązania spółki. Równocześnie jednak spółka ta posiada pozostałe cechy spółki kapitałowej (takiej jak akcyjna i z o.o.), czyli podobną strukturę organizacyjną z wyodrębnionymi organami, własny majątek oraz możliwość pozywania do sądów i bycia pozywaną.
Dzięki takim możliwościom, polskie prawnicze spółki partnerskie będą mogły skutecznie konkurować z zagranicznymi.
Atrakcyjność spółki partnerskiej, jako osobowo-kapitałowej, polegać będzie głównie na ograniczonej odpowiedzialności wspólnika oraz możliwości działania zarządu. Usprawni to proces zarządzania.
Dodatkową korzyścią będzie rozwiązanie kwestii podatkowych. W tej sferze spółki partnerskie będą traktowane nadal jak osobowe. Pozwoli to na uniknięcie podwójnego opodatkowania dochodów osiąganych przez partnerów. Będą oni płacić tylko podatki osobiste, a spółka nie będzie obciążona podatkiem dochodowym od osób prawnych. Jednakże z punktu widzenia partnerów w firmach prawniczych najważniejsze będzie to, że nie będą oni odpowiadać całym swoim prywatnym majątkiem za zobowiązania zaciągnięte przez innych wspólników. Jest to bardzo korzystne rozwiązanie dla przedstawicieli zawodów prawniczych, gdzie niemal każda czynność i usługa jest ściśle powiązana z osobą ją wykonującą. W praktyce partner nie będzie odpowiedzialny za działania pozostałych prawników z firmy. Klienci będą mogli kierować roszczenia do konkretnych osób, a nie do całej firmy.
Andrzej Bąk, z kancelarii prawnej M. Łaszczyk, A. Polimirski, A. Korcz i Wspólnicy