Wspólny bilet ze smartfonu

opublikowano: 03-10-2016, 22:00

Żeby pasażerom było wygodniej, urzędnicy i państwowi kolejarze tworzą zespoły i listy priorytetów, a 11-osobowy start-up… działa

Projekt Wspólny Bilet, ułatwiający podróżowanie koleją, jest rządowym priorytetem. Dotychczas kolejarze, sprzedając w sieci bilety i publikując rozkład jazdy, korzystali z niemieckich technologii, często przestarzałych.

System Koleo, którym zarządza Kuba Czajkowski, to wyszukiwarka połączeń, dzięki której pasażer wyceni koszty całej podróży i kupi bilet na przejazd pociągami różnych przewoźników. Na dobry początek dostanie też bon na taksówkę.
Zobacz więcej

TRZY W JEDNYM:

System Koleo, którym zarządza Kuba Czajkowski, to wyszukiwarka połączeń, dzięki której pasażer wyceni koszty całej podróży i kupi bilet na przejazd pociągami różnych przewoźników. Na dobry początek dostanie też bon na taksówkę. Marek Wiśniewski

— W Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa powstał specjalny zespół, który ma opracować system umożliwiający zakup jednego biletu na przewozy pociągami różnych przewoźników. Z płynących z resortu sygnałów wynika jednak, że może to potrwać nawet do końca kadencji. PKP nie są w stanie wprowadzić go od lat — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

Otwarte drzwi…

To, nad czym urzędnicy i państwowi kolejarze mozolnie się głowią, Koleo już ma. Internetowa kasa biletowa wystartowała zaledwie kilka miesięcy temu i już ma kilkadziesiąt tysięcy stałych użytkowników.

— Otrzymaliśmy z Ministerstwa Rozwoju 150 tys. EUR w ramach programu Innowacyjna Gospodarka i zbudowaliśmy polski system — mówi Kuba Czajkowski, prezes spółki Astarium, zarządzającej Koleo.

— Sprzedajemy bilety na połączenia różnych przewoźników. Na bieżąco aktualizujemyoferty promocyjne i taryfy cenowe, na naszej stronie pasażerowie mają możliwość sprawdzenia ceny biletu i wyboru najkorzystniejszej opcji dojazdu. Pokazujemy także połączenia najszybsze i najtańsze — mówi Maciej Dutkiewicz, reprezentujący Koleo. System działa w pięciu wersjach językowych — polskiej, angielskiej, niemieckiej, rosyjskiej i francuskiej.

— Od pasażerów nie pobieramy żadnych prowizji, utrzymujemy się jedynie z opłat wynegocjowanych z przewoźnikami, którzy przystąpili do Koleo — podkreśla Maciej Dutkiewicz.

…nie dla Intercity

Spółka uruchomiła właśnie aplikację mobilną. Zakup biletu za pomocą smartfonu trwa kilkadziesiąt sekund. System, z którego przez całą dobę mogą korzystać pasażerowie niemal wszystkich linii lokalnych, obsługuje 11 osób. Na finiszu są rozmowy ze stołecznym ZTM, dzięki czemu wkrótce za pośrednictwem Koleo będzie można kupować bilety SKM. Na bazie systemu spółki powstaje także portal internetowy dla PKP SKM Trójmiasto. Kuba Czajkowski podkreśla, że celem jest włączenie do systemu wszystkich przewoźników, by za jednym zamachem można było kupić bilet na całą podróż. Nie jest to łatwe, bo dotychczas do systemu nie włączyły się PKP Intercity.

— Decyzja o ewentualnej współpracy z Koleo jeszcze nie zapadła. Naszym priorytetem jest projekt Wspólnego Biletu — twierdzi Cezary Nowak, rzecznik PKP Intercity.

Jakub Majewski uważa, że brak PKP Intercity w Koleo to duża strata — dla systemu, przewoźnika i pasażerów. Przypomina jednak, że PKP Intercity mają problemy ze współpracą handlową z lokalnymi przewoźnikami nie tylko na platformie internetowej, ale nawet w zwykłych kasach. Przez wiele miesięcy nie mogły np. porozumieć się z Łódzką Koleją Aglomeracyjną (ŁKA), by w swoich kasach dworcowych sprzedawać bilety samorządowego operatora.

Z Łodzi na mundial

ŁKA natomiast chętnie korzysta z Koleo. Przewoźnik uruchamia specjalne pociągi na październikowe mecze kwalifikacyjne do mistrzostw świata polskiej reprezentacji piłkarskiej, a do współpracy przy sprzedaży biletów wybrał internetowy start-up. Bilety można kupić w specjalnym portalu ŁKA na mundial. Ze względu na specyfikę klienteli Koleo nie działa tylko wirtualnie.

— Część naszych użytkowników nie ma konta w banku. Nasi klienci to osoby mające mniej niż 35 lat, uczniowie czy studenci. Chętnie podróżują pociągami i kupują bilety w sieci, ale nie mogą zdalnie za nie zapłacić. Porozumieliśmy się więc z Pocztą Polską. Kupując bilet w naszym systemie, można pobrać wypełniony druk i zapłacić za bilet w placówce Poczty Polskiej — mówi Kuba Czajkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu