Jeszcze niedawno na rynku budowlanym i deweloperskim panowało szaleństwo. Wszystko, co budowano, sprzedawało się na pniu. Ceny materiałów biły rekordy. Dziś jest spokojniej, choć nie należy mówić o końcu koniunktury. Mimo to już teraz trzeba poprawić prawo budowlane i usprawnić opracowywanie planów zagospodarowania, żeby było łatwiej, gdy przyjdą ciężkie czasy.
Wojciech Kowalczuk, redaktor prowadzący B2B