Wstyd na całą Europę bez skutków finansowych

opublikowano: 17-04-2018, 22:00

Wycinkę prowadzono z uwagi na… „bezpieczeństwo publiczne” bez jakiegokolwiek uzasadnienia, o co chodzi.

Wielka Izba Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu, składająca się z 15 sędziów, wydała ostateczny wyrok w ciągnącej się prawie dwa lata sprawie Komisji Europejskiej (KE) przeciwko Polsce. Taka jest unijna terminologia — stroną jest z definicji państwo, chociaż realnie chodzi o konkretny rząd, w tym wypadku Prawa i Sprawiedliwości. Uwzględniając skargę KE w całości, TSUE podkreślił, że zwiększenie wycinkidrzew w Puszczy Białowieskiej naruszyło unijne prawo, albowiem nie zostało racjonalnie uzasadnione bezprecedensową gradacją kornika drukarza. Orzeczenie wytknęło także Ministerstwu Środowiska i leśnikom prowadzenie wycinki z uwagi na… „bezpieczeństwo publiczne” bez jakiegokolwiek uzasadnienia, o co chodzi. O, święta naiwności — sędziowie z Luksemburga zupełnie nie rozumieją, jak toczy się walec tzw. dobrej zmiany. Wystarczy przypomnieć, że np. uznając miejski plac Piłsudskiego w stolicy za „teren zamknięty”, minister spraw wewnętrznych i administracji skorzystał z przepisów o „terenach zastrzeżonych ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa”, by w pustce „obronnego” placu mógł stanąć pomnik smoleński.

Ciężkie harwestery pracowały w Puszczy Białowieskiej do listopada 2017 r.
Zobacz więcej

Ciężkie harwestery pracowały w Puszczy Białowieskiej do listopada 2017 r. Fot. Andrzej Sidor - Forum

Od zawstydzającego rząd PiS na całą Europę orzeczenia TSUE nie ma odwołania. NotabeneHenryk Kowalczyk, obecny minister środowiska, szybko zapowiedział, że do wyroku się zastosuje. To deklaracja już bezprzedmiotowa, albowiem pod groźbą kary finansowej w dziennej wysokości 100 tys. EUR ciężkie maszyny leśników zostały z Puszczy Białowieskiej wycofane w listopadzie 2017 r. (chociaż wycinka jeszcze trwała), a przy rekonstrukcji rządu wreszcie wyleciał minister Jan Szyszko. Po finale dwuletniej awantury naturalne jest jednak pytanie: komu i czemu służyła? Jedyna racjonalna odpowiedź brzmi: była elementem nakazanego przez Jarosława Kaczyńskiego kursu na generalną konfrontację z instytucjami Unii Europejskiej. Istnieje jednak różnica między jej skutkami na różnych polach. Dla przykładu — totalna klęska 1:27 w sprawie reelekcji Donalda Tuska poniesiona została przez PiS wyłącznie w polityczno-wizerunkowo- -medialnej nadbudowie. Po nakazanej przez ministra leśnika wycince liczących ponad wiek cennych drzewostanów pozostaną natomiast konkretne blizny w przyrodniczej bazie.

Z innego unijnego centrum, Strasburga, również wczoraj nadeszła leśna wieść optymistyczna.Parlament Europejski przegłosował włączenie lasów do polityki klimatycznej. Celem nowych przepisów jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych przez grunty użytkowe i leśnictwo oraz zwiększenie jej absorbcji. Państwa członkowskie UE będą musiały zapewnić, by wycinanie lasów równoważone było sadzeniem nowych drzew, oraz wprowadzić mechanizmy pomagające w osiągnięciu równowagi pomiędzy emisją dwutlenku węgla a jego pochłanianiem głównie przez lasy, ale także grunty uprawne i łąki. Nowe prawo zostało przyjęte rzadkim w PE stosunkiem głosów 574:79, przy 32 wstrzymujących się i 66 nieobecnych. Czeka teraz na potwierdzenie przez drugą izbę legislacyjną, czyli Radę UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Wstyd na całą Europę bez skutków finansowych