Czterostronicowy projekt, który zaprezentowano w sobotę, został przygotowany przez delegacje Indonezji, Australii i RPA.
Zapisano w nim, że dla zapobieżenia najgorszym skutkom zmian klimatu kraje rozwinięte powinny do 2020 roku zredukować emisję gazów cieplarnianych o 25-40 procent poniżej poziomu z roku 1990. Kraje rozwijające się powinny natomiast przynajmniej zahamować emisję gazów.
Reuter pisze, że projekt pokazuje w jakim kierunku powinny toczyć się rozmowy na temat nowego porozumienia, które zastąpiłoby Protokół z Kioto pochodzący z 1997 roku. Protokół, który formalnie wszedł w życie dopiero 16 lutego 2005 roku, zobowiązuje 36 rozwiniętych państw, by do lat 2008-2012 zredukowały emisję gazów o 5 procent poniżej poziomu z 1990 roku. Stroną Protokołu nie są jednak Stany Zjednoczone, Chiny i Indie, które w znacznym stopniu przyczyniają się do zmian klimatu.
"Obecne wysiłki nie powodują wymaganych redukcji emisji" - napisano w projekcie przedstawionym uczestnikom konferencji na Bali, który szkicuje plan działań pozwalających uniknąć najgorszych skutków ocieplania się klimatu - suszy, powodzi, upałów i wzrostu poziomu mórz.
W konferencji na Bali, która odbywa się pod
auspicjami ONZ i ma potrwać do 14 grudnia, uczestniczy ok. 10 tys. delegatów z
niemal 190 państw. Delegacje mają w poniedziałek ustosunkować się do dokumentu
przedstawionego w sobotę. (PAP)