Wieczorem 4 lipca naiwnie przypuszczaliśmy, że ogłoszenie wyników wyborów prezydenckich stanie się początkiem stabilizacji Polski, jakże oczekiwanej przez rynki i inwestorów. Zwłaszcza że w kampanii wyborczej nowa gałąź nauki, nazwana nekromarketingiem politycznym, na szczęście pożywki nie znalazła. Dlatego tak bardzo szokuje jej obecna eksplozja.
Na temat tragedii w Smoleńsku dawno nie zabierałem głosu, chociaż czuję się wyjątkowo uprawniony. Na skrzydłach obu Tu-154M z napisem Rzeczpospolita Polska obleciałem niemal cztery razy równik, poznałem szczegóły techniczne i procedury, ba, dwa razy lądowałem w kokpicie tej maszyny, która się 10 kwietnia rozbiła — przypięty w kącie niczym mysz pod miotłą, ale z odsłuchem rozmów załogi z ziemią. Aha, no i będąc 7 kwietnia w Katyniu z premierem dokładnie przyjrzałem się fatalnemu lotnisku w Smoleńsku.
Zebrałem wiele doświadczeń z tych wojskowych lotów, których niektóre procedury odstawały bardzo negatywnie od rygorów lotnictwa cywilnego. Ale były one identyczne od kilkunastu lat! Utrzymywali je wszyscy prezydenci, premierzy, ministrowie obrony, dowódcy sił powietrznych i dowódcy 36. pułku. Identyczna była również beznadziejna niemoc kolejnych ekip rządowych w sprawie wymiany floty, tryb odsyłania wysłużonych maszyn na remonty do Rosji etc. Absolutnie żadnej różnicy na plus czy na minus nie było w latach 2006-07, gdy premierem był Jarosław Kaczyński, a Antoni Macierewicz szefem wojskowego kontrwywiadu, do którego obowiązków należała osłona wojskowych lotów z najważniejszymi osobami w państwie. I jeszcze jedna okoliczność — identycznie pod każdym względem, lotniczym, logistycznym, bezpieczeństwa etc., przygotowane zostały obie wyprawy do Katynia, i ta 7 kwietnia z Donaldem Tuskiem, i ta 10 kwietnia z Lechem Kaczyńskim. Leciała ta sama maszyna, w oba dni startując z Okęcia, piloci nie mieli pojęcia o pogodzie w Smoleńsku — tyle że nam się trafiła idealna…
Każdy, kto w debatach, ocenach czy wnioskach dotyczących narodowej tragedii z 10 kwietnia nie uwzględnia bardzo niewygodnych prawd, które skrótowo przedstawiłem — postępuje nieuczciwie i niegodziwie.