Wszystkiemu winien VAT

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2010-11-26 00:00

Najbliższe miesiące będą pracowite zarówno dla kupujących, jak i dla sprzedających mieszkania. Wszyscy się spieszą, by zdążyć przed podwyżką podatku.

 

Inwestorzy od dawna — zaraz po akcjach i obligacjach — najchętniej lokowali kapitał w nieruchomościach. Dwa, trzy lata temu aż co czwarte mieszkanie kupowano jako inwestycję, a nie na własny użytek. W ostatnich miesiącach ze względu na duże obniżki cen inwestowanie w nieruchomości stało się nieco mniej popularne. Wielu inwestorów zadaje sobie teraz pytanie, czy nieruchomości nadal są opłacalną lokatą.

— Im mniejsze mieszkanie, tym bardziej się opłaca je kupić i wynająć. Dlatego zainteresowanie małymi, dobrze położonymi mieszkaniami wciąż jest duże. Kupując je jako inwestycję, można liczyć na niemal 5,5-procentową rentowność. Dla większych mieszkań opłacalność inwestycji spada do nieco ponad 4 proc. — tłumaczy Łukasz Maciak, dyrektor inwestycji komercyjnych w Arka BZ WBK Fundusz Rynku Nieruchomości 2 FIZ.

 

 

Prognozy…

Planowane przez rząd zmiany podatku VAT mogą wpłynąć na wzrost sprzedaży mieszkań w ostatnich miesiącach roku. Jeśli tak się stanie, to na początku 2011 r. zainteresowanie kupnem mieszkań, zarówno w celach inwestycyjnych, jak i na własny użytek, prawdopodobnie zmaleje.

— Prywatni inwestorzy nadal będą poszukiwali dobrze położonych mieszkań o powierzchni od 50 do 80 mkw. Trudniej będzie sprzedać lokale z segmentu popularnego o większej powierzchni, bo potencjalni nabywcy mogą się decydować raczej na domy jednorodzinne w zabudowie szeregowej, bliźniaczej lub wolno stojące — prognozuje Łukasz Maciak.

Dla tych, którzy mogą nieco poczekać na zyski, dobrą inwestycją będą luksusowe apartamenty. Nie bez znaczenia jest też umacniający się złoty. Powoduje, że polski rynek mieszkaniowy staje się droższy dla inwestorów z zagranicy, którzy — przy słabszej walucie — chętnie kupowali u nas mieszkania.

 

 

…i plany

Po nieszczególnym 2009 r. i początku 2010 r. deweloperzy zaczęli budować więcej mieszkań. Osiedla powstają głównie w Warszawie, Krakowie i Trójmieście. Najmniej buduje się w Łodzi. Ambitne są plany także na nadchodzące miesiące. Oczywiście, nie wszystko będzie się cieszyło zainteresowaniem kupujących. Największe szanse na znalezienie nabywców mają mieszkania w osiedlach, w których cena metra kwadratowego jest najbardziej adekwatna do jakości wykonania, położenia i sąsiedztwa.

— Nadal będzie łatwo sprzedać niewielkie mieszkania z segmentu popularnego. Bardzo duże mieszkania i apartamenty znajdą kupców tylko, gdy się wyróżnią na rynku. Trudno ocenić, jaka będzie sytuacja w branży nieruchomości w przyszłym roku, zwłaszcza w jego pierwszej połowie. Obecna dynamika nie odzwierciedla do końca stanu gospodarki i nastrojów konsumentów, ponieważ wielu kupuje szybciej, niż zamierzali, ze względu na planowane podwyżki podatku VAT. W następnych miesiącach część sprzedawców będzie miała problem ze znalezieniem nabywców. Szczególnie może to być widać w pierwszym kwartale 2011 r. — sumuje Łukasz Maciak.

Możesz zainteresować się również: