Wszystko przez dobre prognozy

MIB, PAP
opublikowano: 18-09-2008, 00:00

Przewoźnicy muszą zdywersyfikować działalność i oszczędzać. Bez tego nie mają szans na przetrwanie.

Przewoźnicy muszą zdywersyfikować działalność i oszczędzać. Bez tego nie mają szans na przetrwanie.

Spadek liczby przewozów przy rosnących kosztach działalności transportowej zmusza przewoźników drogowych do poszukiwania oszczędności, racjonalizacji przewozów i podejmowania prób zdywersyfikowania działalności. To główne wnioski z konferencji "Infrastruktura, Logistyka, Transport", która odbyła się w Katowicach.

Korekta

Profesor Wojciech Paprocki ze Szkoły Głównej Handlowej określił bieżącą sytuację na rynku transportu drogowego jako "przejściową korektę".

— Ceny paliw poszły w górę i my — jako branża — nie mogliśmy ich przerzucić na klientów. Ta era się kończy, bo paliwo w najbliższych miesiącach nie będzie już drożeć, a rynek zorientował się, że nie ma nic za darmo — mówił Wojciech Paprocki.

Z kolei Adam Rams, wiceprezes spółki Delta Trans, zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach rynek zmusił firmy transportowe do dywersyfikacji działalności.

— Gdybyśmy mieli działać tylko jako firma przewozowa, już by nas nie było. Jednak przy naszym potencjale, liczbie pojazdów staramy się rozwijać w kierunku działalności logistycznej — mówi Adam Rams.

Jak się okazuje, winna takiej sytuacji jest… dobra koniunktura. A dokładniej optymistyczne prognozy wzrostu gospodarczego, które pojawiły się w 2007 r.

— Przekonały one przewoźników do dużych inwestycji. A dziś firmy ściśle transportowe mają problemy, bo duża podaż usług zbiegła się m.in. z drastycznym wzrostem cen paliw i wynikającym z niego spadkiem popytu na przewozy — dodaje Adam Rams.

Nowe produkty

Nadziei na przyszłość można upatrywać we wprowadzaniu do ofert nowych produktów mieszczących się w szeroko pojętym obszarze logistyki.

Jerzy Markowski, prezes JAS-FBG, jako szansę dla przewoźników wskazał dominującą ostatnio wśród dużych europejskich firm tendencję unikania tworzenia zaplecza magazynowo-transportowego.

— Wielkie przedsiębiorstwa mają magazyny na kołach. Wielki austriacki koncern stalowy, zużywający 4 mln to węgla koksowego rocznie, nie ma ani jednego zwałowiska — wszystko ma na torach — podsumował Jerzy Markowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu