Wyboista droga po własne M

opublikowano: 09-01-2018, 22:00

Zakończenie programu MdM ograniczyło możliwości zakupowe Polaków, jednak analitycy radzą nie załamywać rąk

Aż 2,8 mln Polaków w wieku 25-34 lat mieszka z rodzicami. Dostęp do własnego M utrudniają im przede wszystkim wysokie wymagania kredytowe i zbyt niskie płace. Według analizy portalu RynekPierwotny. pl, aby zarobić na własne cztery kąty, trzeba pracować w Polsce średnio 36 lat.

Zobacz więcej

Tomasz Pikuła

— Mieszkania są produktem pierwszej potrzeby, ale jednocześnie dobrem najmniej dostępnym — zarezerwowanym dla nielicznej grupy osób mających zdolność kredytową albo odpowiednie zasoby gotówki. Przy średnich zarobkach Polaków na etacie oszczędzanie na własne mieszkanie raczej nie wchodzi w grę, ponieważ dochody pożytkuje się na bieżącą konsumpcję. Jednocześnie wynajem mieszkania przy obecnych stawkach rynkowych też nie rozwiązuje problemów osób o przeciętnych dochodach, ponieważ często jest to wydatek pochłaniający znaczącą część domowego budżetu — tłumaczy Marcin Jańczuk, analityk rynku mieszkaniowego Metrohouse Franchise.

Tor przeszkód

Drogę do własnego lokum dodatkowo wydłużyło zakończenie programu dopłat do wkładu własnego Mieszkanie dla Młodych (MdM). — W nowym roku do rozdysponowania mieliśmy 381 mln zł. To już ostatnia odsłona programu, dlatego zainteresowanie było ogromne. Do 3 stycznia 2018 r. wpłynęło do nas 12,7 tys. wniosków. Fundusze zostały zarezerwowane w ciągu dwóch dni — informuje Przemysław Osuch, zastępca dyrektora departamentu usług agencyjnych w BGK. Zdaniem Andrzeja Prajsnara, eksperta portalu RynekPierwotny.pl, błyskawiczne wyczerpanie ostatniej puli pieniędzy nie jest zaskoczeniem dla osób, które obserwowały rynek mieszkaniowy.

— Tylko osoby, którym najpóźniej do końca grudnia 2017 r. udało się załatwić wszystkie wymagane formalności, miały jakiekolwiek szanse na otrzymanie dofinansowania wkładu własnego. W związku z bardzo szybkim wyczerpaniem ostatnich pieniędzy można przyjąć, że 2018 r. na rynku nieruchomości mieszkaniowych przebiegnie już bez rządowego wsparcia — mówi Andrzej Prajsnar.

Zdaniem analityków, państwo powinno zadbać o instrumenty, które umożliwią wynajem osobom, których nie stać na zakup własnego lokum, a równocześnie ich zarobki są zbyt wysokie, by mogły ubiegać się o nie np. od gminy. Temu służyć ma np. program Mieszkanie+.

— Niewykorzystanym potencjałem są też zasoby spółdzielni mieszkaniowych, które w ostatniej dekadzie zrezygnowały niemal całkowicie z zaspokajania potrzeb mieszkaniowych swoich członków. Problemem jest też dostęp do lokali komunalnych, których dystrybucja jest skutecznie blokowana poprzez skostniałe przepisy, które powodują, że mieszkania, zamiast trafiać do najbardziej potrzebujących, przechodzą w ręce kolejnego pokolenia lokatorów, nawet jeśli ich status majątkowy pozwala na zakup mieszkania na wolnym rynku — wyjaśnia Marcin Jańczuk.

Szukanie recepty

Skuteczną politykę mieszkaniową wprowadziła Dania, w której co piąte mieszkanie zostało dostarczone przez organizacje non profit.

— Finansują one budowę nieruchomości przeważnie z niewielkim, np. 2-procentowym udziałem wpłat najemców. Brakujące 7 proc. pochodzi z nieoprocentowanej pożyczki udzielanej przez gminę, a kolejne 91 proc. z kredytu gwarantowanego przez gminę. Koszty finansowania lokatorzy pokrywają w czynszu. Aby zapisać się do takiej spółdzielni, trzeba mieć przynajmniej 15 lat — informuje Bartosz Turek, analityk Open Finance. W konsekwencji problem mieszkania osób dorosłych z rodzicami w Danii prawie nie występuje. W domu rodzinnym mieszka tam ok. 9,1 tys. osób w wieku 25-34 lata. To ponad 300 razy mniej niż w Polsce.

— Duński system mieszkań społecznych budowanych na zasadach non profit z pewnością udałoby się zaszczepić w Polsce. Nad Wisłą działał już podobny system, tylko stawiający przed najemcami znacznie wyższe wymagania — chodzi o TBS-y. Partycypacja nie była w nich na poziomie kilku procent, jak w Danii, ale przynajmniej 20-30 proc. Mimo znacznie wyższych wymagań w ich ramach powstało w Polsce ok. 100 tys. mieszkań. Teraz program ten został reaktywowany i znowu zainteresowanie preferencyjnym finansowaniem jest wysokie. Co więcej, zgodnie z zapowiedziami, w ramach Narodowego Programu Mieszkaniowego TBS-y będą mogły liczyć na dodatkowe dofinansowanie, dzięki czemu zaoferują mieszkania na zasadach bardzo zbliżonych do rozwiązań duńskich. Takie dofinansowanie mogłoby ograniczyć potrzebny wkład własny najemcy do 5-10 proc. kosztów budowy mieszkania. Wtedy duża popularność takiego rozwiązania jest niemal pewna — uważa Bartosz Turek.

Światełka w tunelu

Analitycy przypominają też, że mimo wyczerpania dotacji do wkładu własnego MdM definitywnie się jeszcze nie zakończył. Osoby, które zdecydowały się na budowę domu jednorodzinnego w ramach programu, nadal mogą składać wnioski o częściowy zwrot podatku VAT od materiałów budowlanych.

— W dalszym ciągu będą również wypłacane premie za narodziny bądź przysposobienie trzeciego lub kolejnego dziecka, przed upływem pięciu lat od zakupu mieszkania. Na takie dotacje z MdM, owocujące częściową spłatą kredytu mieszkaniowego, rząd zamierza przeznaczyć maksymalnie 15 mln zł w 2019 r., 12 mln zł w 2020 r. oraz kolejne 12 mln w latach 2021-25 — mówi Andrzej Prajsnar.

Potencjalnych nabywców mieszkań mogą napawać optymizmem także prognozy Narodowego Banku Polskiego, który w 2018 r. spodziewa się dalszego spadku stopy bezrobocia, z 4,7 proc. do 4,1 proc.

— Spadające bezrobocie będzie zwiększać popyt mieszkaniowy i zachęcać do zaciągania kredytów na zakup lokum. Optymistycznie przedstawiają się również prognozy dotyczące tempa wzrostu nominalnych wynagrodzeń. Na wskutek narastającej presji płacowej i kłopotów ze znalezieniem pracowników, rok 2018 ma się zakończyć podwyżką nominalnych płac o 6,4 proc. Analogiczny wynik dla 2017 r. jest szacowany na 5,1 proc. Nawet jeśli uwzględnimy spodziewany wzrost inflacji w 2018 r., to okaże się, że sytuacja płacowa pracowników będzie lepsza. Stopa wzrostu realnych wynagrodzeń zwiększy się bowiem z 3,1 proc. do 4 proc. — mówi Andrzej Prajsnar.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Wyboista droga po własne M