Potwierdziło się przestawienie litewskiej zwrotnicy politycznej z nacjonalistycznej konserwy na centrolewicę, co radośnie przyjęła międzynarodówka socjalistyczna. Dla rozwoju Unii Europejskiej tak naprawdę nie ma to wielkiego znaczenia, ale ponadpaństwowe rodziny partyjne mają na stałe w oczach mapy z zaznaczonymi krajami, w których trzymają rządy.
Rozrzut mandatów w 141-osobowym litewskim Sejmie potwierdza, że nie będzie łatwo. Zwycięscy socjaldemokraci mają 38 posłów, dotychczas rządzący konserwatyści 33, a reszta miejsc została rozdrobniona. Takiemu parlamentowi naprawdę trudno będzie ułożyć stabilną większość rządową. Z naszego punktu widzenia kapitalne znaczenie ma zdobycie aż 8 mandatów przez Akcję Wyborczą Polaków na Litwie.
Dwustronne relacje Polski i Litwy są obecnie bardzo pokrętne. Prezydenci Bronisław Komorowski i Dalia Grybauskaite goszczą się wzajemnie na świętach narodowych, ale z drugiej strony nie można przez tyle lat rozwiązać niezwykle drażliwej sprawy pisowni nazwisk. O pewnym wycinku dwustronnych relacji może powiedzieć także „Puls Biznesu” — utrzymujemy bliskie stosunki z siostrzanym dziennikiem „Verslo Žinios” z grupy Bonnier. Ale stosunki biznesowe mają jeszcze ogromne rezerwy. Symbolem postępu powinno być przerzucenie wreszcie posuwającego się bardzo mozolnie do przodu mostu energetycznego z Ełku do Alytusu (Olity). Niestety, wspólna budowa elektrowni atomowej Ignalina II okazała się zamkiem na piasku, który okazał się zbyt grząski i tę mrzonkę pochłonął…