Wycena daje zarządowi pole do manewru

Arkadiusz Rojek
24-03-2003, 00:00

Rozdział 4a ustawy o rachunkowości, rozpatrujący zagadnienia łączenia spółek, to przepisy w całości nowe, trudne technicznie, dające duże pole do subiektywnych ocen. Brak odpowiedniego polskiego standardu dotyczącego łączenia spółek oraz niewielkie doświadczenie księgowych mogą prowadzić do błędów w wycenie i rozliczaniu połączeń.

Ustawa dopuszcza dwa sposoby rozliczenia połączenia spó- łek: metodę nabycia oraz łączenia udziałów. Ta druga jest rzadziej stosowana, ze względu na warunki, które należy spełnić, aby móc ją wykorzystać.

Podstawową różnicą pomiędzy tymi dwoma sposobami jest wycena majątku łączących się spó- łek. W przypadku rozliczania metodą łączenia udziałów, wartość aktywów i zobowiązań nowo powstałego podmiotu liczona jest według ich wartości księgowej w momencie połączenia. Przy zastosowaniu metody nabycia, aktywa i zobowiązania spółki przejmowanej należy wycenić według ich wartości godziwej.

Wartość godziwa składników aktywów i zobowiązań liczona jest na podstawie wartości rynkowej, lub jeśli jest to niemożliwe, według szacunku uwzględniającego koszt ich odtworzenia, stopień zużycia itp. W przypadku zobowiązań czy należności jest to wartość bieżąca kwot wymagających zapłaty.

— Największe problemy, z którymi mogą spotkać się księgowi, wystąpią przy wycenie elementów długoterminowych, w szczególności zaś odroczonego podatku dochodowego, zobowiązań oraz rezerw — mówi Radomił Maślak, menedżer w dziale audytu i doradztwa księgowego PricewaterhouseCoopers.

Ustawa przewiduje, że również takie zobowiązania, które do dnia połączenia (przejęcia) nie były rozpoznane w sprawozdaniu finansowym, natomiast spełniają definicję zobowiązania w dniu połączenia, powinny być ujęte w sprawozdaniu.

— Mogą tu wystąpić problemy zarówno z wyceną (wartość zobowiązania), jak i tym, czy należy takie zobowiązanie w ogóle ująć w sprawozdaniu finansowym. Zależy to od prawdopodobieństwa wystąpienia zobowiązania i momentu wystąpienia zdarzenia, które obliguje nas do spełnienia świadczenia — dodaje Radomił Maślak.

Załóżmy, że zarządowi zależy na tym, aby po połączeniu nowa spółka osiągała dobre wyniki finansowe.

Aby „ułatwić” sobie zadanie, zarząd może starać się raczej zawyżyć niż zaniżyć wartość przyszłych zobowiązań wynikających np. z planu połączenia.

— Wartość zobowiązań (rezerw) często księgowana jest na podstawie szacunków, które nie zawsze można dokładnie określić. Ryzyko pomyłki i pole do subiektywnej oceny jest dość duże — zauważa Radomił Maślak.

Zawyżenie zobowiązań na dzień przejęcia prowadzi do tego, że wzrasta księgowa (nabyta) wartość firmy w sprawozdaniu spółki powstałej w wyniku połączenia. Jeśli w roku następnym okazuje się, że szacunki były zawyżone, kwota zawyżenia powiększa jednorazowo wynik finansowy (rozwiązywana jest rezerwa). Zawyżona o taką samą kwotę wartość firmy wpływa poprzez amortyzację na koszty spółki powstałej w wyniku połączenia w okresie dłuższym, 5-20 lat.

Przykładowo, jeśli zarząd zawyżył zobowiązania spółki przejmowanej o 10 mln zł, wpływa to automatycznie na kalkulację wartości firmy w takiej samej kwocie. Załóżmy, że jest ona amortyzowana przez 10 lat. Jeśli w następnym okresie sprawozdawczym (po połączeniu) okazuje się, że koszty były zawyżone, rozwiązywana jest rezerwa w poczet pozostałych przychodów operacyjnych. Wynik finansowy w okresie następującym po połączeniu, w rezultacie zawyżenia zobowiązań, zwiększa się o 9 mln zł (10 mln zł rozwiązana rezerwa minus 1 mln koszty amortyzacji). W następnych 9 latach sprawo- zdanie finansowe wykazuje wynik mniejszy o 1 mln zł rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Arkadiusz Rojek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wycena daje zarządowi pole do manewru