Wycena utrudnia MSP prace nad funduszem resztówkowym

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-01-29 00:00

MSP, tworząc fundusz dla pakietów mniejszościowych, musi poradzić sobie z wyceną aktywów. Zaniedbanie tej sprawy może zaowocować podobnymi kłopotami jak w przypadku NFI. Fundusz resztówkowy na pewno trafi na GPW.

Fundusz inwestycyjny, w którym znajdą się pakiety mniejszościowe Skarbu Państwa w sprywatyzowanych spółkach, trafi na warszawską giełdę. Zdaniem resortu skarbu, tylko takie rozwiązanie pozwoli na rzetelną wycenę i właściwą kontrolę. Zachowanie rygorów rynku publicznego wpłynie też na uzyskanie lepszej przejrzystości projektu.

Mimo że końca prac nie widać, ręce zacierają już towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Spośród nich bowiem resort skarbu wybierze firmę, która zajmie się zarządzaniem nowym podmiotem.

Nim jednak dojdzie do utworzenia funduszu, MSP musi rozwiązać problemy związane z wyceną aktywów. Obowiązujące zasady pozwalają sądzić, że kluczowe znaczenie przy wycenie majątku będzie miała jego wartość księgowa. Jest to jednak dość kłopotliwa zasada, a dodatkowo już raz zastosowano ją przy podobnym pomyśle — z miernym rezultatem.

— MSP przekazując nam aktywa wyceniło je według wartości księgowej. Problem polega na tym, że wartość księgowa majątku bardzo często ma się nijak do wartości rynkowej. Pierwsze działania narodowych funduszy inwestycyjnych dotyczyły między innymi urealnienia wyceny otrzymanego majątku. Bardzo często sprowadzało się to do redukowania wartości otrzymanych aktywów — mówi osoba związana z programem NFI.

Pod koniec 1996 r. majątek wniesiony przez Skarb Państwa do NFI oszacowano na prawie 6 mld zł. Do połowy 2000 r. wartość tych aktywów spadła do prawie 3,5 mld zł. Najwyższa Izba Kontroli w niedawnym raporcie ostro skrytykowała fundusze, m.in. właśnie z powodu znacznego spadku wartości aktywów NFI.

— Trudno z takim rozumowaniem polemizować. Nie było jednak innego wyjścia, jak urealnić wartość np. fabryki, która według wartości księgowej wynosiła 10 mln zł, ale jej wartość rynkowa opiewała na połowę tej kwoty. Tworząc fundusz resztówkowy MSP musi uniknąć tego błędu — mówi jeden z zarządzających NFI.

Nie mniejszy problem resort skarbu może napotkać wnosząc do funduszu akcje spółek publicznych. Jeśli ceną wyjściową miałaby być w tym wypadku wartość rynkowa, to niektóre pakiety mogą zostać wycenione znacznie powyżej wartości księgowej. Powinno to cieszyć Skarb Państwa, ale takie rozwiązanie nie zadowoli pewnie funduszu, który nie ma żadnej gwarancji, że rynkowa wycena nagle nie spadnie. Bessa na giełdzie spowodowała zresztą, że wiele przedsiębiorstw wycenianych jest poniżej wartości majątku. Tu wraca więc problem sprzedaży aktywów poniżej wartości księgowej.

MSP może też posiłkować się ceną uzyskaną przy sprzedaży większościowych pakietów akcji inwestorom branżowym. Nikt nie da jednak gwarancji, że funduszowi uda się sprzedać akcje po takiej samej cenie. Nie wiadomo nawet, czy inwestorzy w ogóle będą zainteresowani przejmowaniem mniejszościowych pakietów, jeśli bez nich i tak kontrolują sprywatyzowane spółki.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface