Wydamy 50 mld zł, jeśli pomoże państwo

Katarzyna Kozińska
28-09-2005, 00:00

Co roku infrastrukturalna spółka chce inwestować po kilka miliardów złotych. Czy na zamiarach się skończy?

PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK), spółka z grupy PKP, mają bardzo bogaty plan inwestycyjny. W ciągu ośmiu lat spółka zamierza wydać na modernizację i utrzymanie sieci niemal 50 mld zł. Tylko w przyszłym roku ma być to prawie 2,3 mld zł.

— Rząd musi nam jednak zagwarantować wsparcie z budżetu na kilka lat z góry. Rozwiązanie systemowe to podstawa, kiedy korzysta się ze środków pomocowych oraz kredytów. Potrzebujemy z budżetu 11 mld zł na kolejnych osiem lat — mówi Tadeusz Augustowski, prezes PKP PLK.

Do tej pory budżet raczej symbolicznie wspomagał budowę infrastruktury kolejowej. Od 2002 r. do dziś przekazał trochę ponad 800 mln zł, wobec kilku miliardów rocznie wydawanych na drogi i autostrady. PKP PLK posiłkowały się kredytami, które muszą zacząć spłacać w 2008 r. Dziś jest to kwota 380 mln EUR.

— Na utrzymanie dróg kolejowych potrzebujemy rocznie 660 mln zł, wydajemy o połowę mniej. Jeszcze mniej idzie na sterowanie ruchem i energetykę. Tymczasem utrzymanie lini obronnych kosztuje nas aż 120 mln zł. Z budżetu nie dostaliśmy na to ani złotego — twierdzi Tadeusz Augustowski.

Najgorzej na Śląsku

Mimo 1,1 mld zł wydanych na unowocześnienie w tym roku i średnio kilkuset milionów przez ostatnich siedem lat pociągi w Polsce jeżdżą coraz wolniej.

— W ostatnich latach musieliśmy obniżyć dopuszczalną prędkość na 6,5 tys. km linii. Dalsze ograniczanie wydatków grozi już zamykaniem odcinków. Najgorzej w tej ocenie wypada rejon Śląska — mówi Tadeusz Augustowski.

W projekcie budżetu, przyjętym wczoraj przez rząd, znalazła się propozycja przekazania miliarda złotych na infrastrukturę kolejową. Tyko czy trafi on do PLK? To nie jest przesądzone. W ubiegłym roku w projekcie zapisano spore pieniądze, z których ostatecznie zostało... 70 mln zł.

Będzie strata. Ale jaka?

Tadeusz Augustowski prognozuje, że tegoroczny wynik finansowy netto PKP PLK będzie zbliżony do ubiegłorocznego. Nie powinien zatem przekroczyć 260 mln zł straty. Ale znów pojawia się warunek finansowy. Przyszłoroczny wynik zależy m.in. od tego, czy PLK dostaną dofinansowanie z budżetu w zamian za obniżenie stawek dostępowych dla przewoźników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wydamy 50 mld zł, jeśli pomoże państwo