
Według rządowych danych w lipcu 2021 r. wydatki gospodarstw zwiększyły się o 0,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2020 r. Oznacza to co prawda poprawę sytuacji, gdyż skorygowany wynik za czerwiec pokazał spadek rzędu 4,3 proc., jednak rynek oczekiwał wyższej dynamiki. Mediana zakładała silne lipcowe odbicie o 2,9 proc.
Jeszcze gorzej wygląda sprawa w porównaniu miesięcznym, gdyż w lipcu odnotowano trzeci spadek z rzędu, tym razem o 0,9 proc. W tym przypadku projekcja zakładała zwyżkę o 1,1 proc.
Należy też pamiętać, że ubiegłoroczna baza była bardzo niska gdyż przed rokiem wydatki zapikowały aż o 7,6 proc.
Z uwagi na rosnące ceny w całej światowej gospodarce, w lipcu rosły wydatki na żywność, wypoczynek i transport, podczas gdy wydatki na elektronikę użytkową, opłaty za media oraz maski ochronne spadały.
W trzeciej pod względem wielkości gospodarce świata odnotowano przy tym w lipcu wzrost realnych płac skorygowanych o inflację rzędu 0,7 proc. r/r, ale również w tym przypadku mamy do czynienia z niską bazą sprzed 12 miesięcy.
W gospodarce trwa swoiste przeciąganie liny między pogarszającymi się infekcjami a szczepieniami co sprawi, że wydatki na usługi pozostaną niestabilne – ocenił Takumi Tsunoda, starszy ekonomista w Shinkin Central Bank Research Institute.