Wydrukuj sobie miasto

opublikowano: 10-05-2019, 18:00

Wyszukujesz dowolne miejsce na Ziemi, wybierasz odpowiednie ujęcie, szablon graficzny, dodajesz stworzony przez siebie opis, umieszczasz na plakacie i gotowe. W dzisiejszym „Pomyśle na biznes” pokażemy wam jak powstają dekoracyjne, personalizowane mapy.

- Na początku najwięcej było zamówień na mapy Warszawy, Paryża czy Rzymu. Absolutnym hitem był Nowy Jork – wspomina Ula Jurkowska, właścicielka Maptu. Pierwsze zamówienie nie dotyczyło jednak mapy żadnej światowej metropolii,  tylko… Otwocka.

Nietypowych zamówień z czasem było coraz więcej.

- Pamiętam, że ktoś zamówił plakat Pekinu z napisem po chińsku. Nikomu nie powiedziałam, ale oczywiście go sobie przetłumaczyłam. Był też kiedyś prezent dla kolegi z pracy, który zawierał niecenzuralne słowa i cała masa plakatów zaręczynowych – mówi Ula i wylicza dalej – Kiedyś  klient chciał, żeby na mapie Kielc nanieść bardzo dużo różnych punktów. To były szczególne punkty dla grupy znajomych. I te znaczniki miały być w kształcie… szopa pracza.
 
Firma powstała w 2015 roku i chociaż początki nie były łatwe, to teraz personalizowane mapy podbijają świat i zamawiają je klienci z Singapuru, Brazylii, Australii czy Kanady.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Smolińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy