Wygaszanie Towarowej Giełdy Energii

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Zniesienie obowiązku sprzedaży prądu poprzez giełdę może kosztować grupę GPW ok. 7 proc. zysku netto, a samą TGE pozbawia kolejnego filaru biznesu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak zniesienie obligo wpłynie na wyniki GPW
  • jak analityk widzi przyszłość TGE
  • czy bez obliga ceny energii będą niższe czy wyższe

W środę i czwartek prace Sejmu nad nowelizacją znoszącą obowiązkową sprzedaż prądu poprzez giełdę postępowały szybko. W czwartek po południu projekt był już po drugim czytaniu.

Zmiana przepisów wpłynie nie tylko na branżę energetyczna, ale i na biznes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW), która jest właścicielem Towarowej Giełdy Energii (TGE).

Na pewno nie będzie lepiej.
Na pewno nie będzie lepiej.
W ocenie skutków regulacji resort klimatu przyznaje, że zniesienie obligo będzie mieć dla TGE, zarządzanej przez Piotra Zawistowskiego, efekty neutralne lub negatywne, w zależności od tego, czy dojdzie do spadku obrotów giełdowych.
Mateusz Wlodarczyk / Forum

Problemy na horyzoncie

Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities, szacuje, że zniesienie obligo giełdowego na sprzedaż energii elektrycznej przełoży się na zmniejszenie skonsolidowanych przychodów GPW o ok. 15 mln zł.

- Specyfika biznesu giełdowego, opartego głównie na systemie informatycznym, sprawia, że przełożenie tej kwoty na wynik netto będzie znaczące. Szacuję, że skonsolidowany zysk netto GPW zmniejszy się o 12 mln zł – dodaje Łukasz Jańczak.

Ubytek zysku będzie odczuwalny. W 2021 r. zysk netto grupy GPW wyniósł ok. 160 mln zł, więc utrata 12 mln zł to spadek o ok. 7 proc.

Zniesienie obliga to niejedyny problem, który Łukasz Jańczak widzi w biznesie TGE.

- Obrót energią na TGE nie spadnie do zera, pewien wolumen pozostanie. Pozostanie też handel gazem. Większy problem przyniesie wygasający ok. 2030 r. rynek tzw. zielonych certyfikatów. Prowadzenie obrotu tymi walorami, a także prowadzenie rozliczeń przynosi dziś TGE znaczące przychody – tłumaczy analityk Erste Securities.

Trudno będzie tę dziurę wypełnić.

- Słyszymy wprawdzie o pomysłach rynku produktów rolnych, śmieci czy węgla, ale to wciąż odległa perspektywa. Czynniki, które stały za wzrostem biznesowym TGE, zaczynają wygasać – uważa Łukasz Jańczak.

Uwagi odrzucone

Resort klimatu, który przygotował nowelizację, przekonuje, że handel na giełdzie nie będzie przecież zakazany. Historia przypomina jednak, że kiedy kilka lat temu PGE, największa firma energetyczna w kraju, wychodziła z systemu KDT (kontrakty długoterminowe, które zobowiązywały ją do sprzedawania prądu na giełdzie), skwapliwie z możliwości zejścia z giełdy korzystała.

Sama TGE w ramach konsultacji napisała, że „zniesienie obliga doprowadzi do spadku konkurencyjności całego rynku energii, zarówno hurtowego, jak i dla odbiorców końcowych”. Jej uwagi, jak i zdecydowana większość uwag uczestników rynku nie zostały przez resort klimatu uwzględnione.

Czy cena spadnie?

PGE deklaruje zaś, że „popiera rozwiązania, które pozwolą na obniżenie cen energii hurtowej i kosztów dla odbiorców końcowych”. Czy zniesienie obliga obniży ceny? PGE tego nie przesądza.

- Jeżeli mechanizm znoszący obligo giełdowe zaskutkuje tak, jak przewidujemy, ceny energii spadną nawet o 2/3 – mówił w środę Marek Suski, poseł PiS.

- Ja tego nie mówiłam – ucinała w trakcie prac jednej z sejmowych komisji Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, wiceminister klimatu, proszona o komentarz przez Macieja Bando, byłego prezesa URE.

Regulator ma obawy

Rząd przekonuje, że po zniesieniu obliga ceny energii spadną, ponieważ firmy nie będą musiały wpłacać giełdzie depozytów, których wartość zależy od cen energii. Im wyższe ceny, tym wyższe depozyty.

Inaczej efekty zniesienia obliga widzi jednak Rafał Gawin, prezes URE.

„Zniesienie obliga nie spowoduje znaczącego obniżenia cen energii. Taki efekt może być jedynie krótkoterminowy. Obawiamy się sytuacji, w której w ramach grupy energetycznej ktoś może tanio sprzedać energię, a marża może zostać zrealizowana przez spółkę obrotu, która być może sprzeda energię drożej na giełdzie” – napisał szef URE na Twitterze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane