WYJEŻDŻAJĄC ZA GRANICĘ, MOŻNA SIĘ UBEZPIECZYĆ OD WSZELKICH RYZYK
Towarzystwa mają specjalne oferty dla osób często podróżujących w interesach
Liderami w sprzedaży ubezpieczeń na wyjazdy zagraniczne są pod względem liczby sprzedanych polis Warta, a pod względem różnorodności — Gerling. Największe koszty jakie turyści ponoszą za granicą, związane są nie tylko z leczeniem, lecz także z odpowiedzialnością cywilną za wyrządzone szkody.
Coraz więcej Polaków zwykło spędzać letnie urlopy poza granicami kraju. Towarzystwa szybko dostrzegły rozwój tego segmentu rynku ubezpieczeniowego i dopasowały swoje oferty do potrzeb turystów wyjeżdżających za granicę. Podobnie jak przy innych rodzajach ochrony ubezpieczeniowej, każdy powinien dopasować polisę do swoich indywidualnych potrzeb.
Około 38 proc. wyjazdów zagranicznych realizowanych jest za pośrednictwem biur podróży. Te ostatnie zobowiązane są ustawowo do zaopatrywania swoich klientów w ubezpieczenie kosztów leczenia (KL) i od następstw nieszczęśliwych wypadków (NW). Najwyższą na rynku sumę ubezpieczenia NW oferuje AIG (50 tys. zł). Jej wysokość jest szczególnie ważna przy polisach KL. Do niedawna normą było tu 10 tys. USD. Wbrew pozorom nie jest to wartość nadmierna. Należy bowiem wziąć pod uwagę, że powinna ona pokrywać absolutnie wszystkie wydatki związane z leczeniem za granicą, a już sam transport chorego do kraju jest bardzo kosztowny. Cena przelotu samolotu sanitarnego w Europie, np. na trasie Warszawa-Kreta-Warszawa, może wynieść nawet 20 tys. USD. W wariancie oszczędnościowym, tzn. gdy z samolotu pasażerskiego wyjmuje się 9 siedzeń (tak aby na ich miejscu wygodnie umieścić leżącego chorego), koszt zmniejsza się o kilka tysięcy USD. Przeważnie rodzimi turyści wyjeżdżają do krajów zamożniejszych od Polski, takich gdzie jeden dzień pobytu na oddziale intensywnej terapii może kosztować nawet 1 tys. USD (około 4,5 tys. zł).
Podwyższanie ochrony
Chociaż obowiązująca od 1 lipca 1998 r. ustawa o usługach turystycznych nie wymienia żadnych sum ubezpieczenia, to jednak w polskiej praktyce sądowej przypadki, w których klient korzystający z wyjazdu organizowanego przez biuro podróży pozywa tour-operatora do sądu z powodu tego, że zaproponowana mu w KL suma ubezpieczenia okazała się niewystarczająca, nie są odosobnione. Z pewnością jest to jeden z powodów, dla których w tym sezonie suma ubezpieczenia u wielu touroperatorów (m.in. w Scan Holiday i Orbisie) wzrasta do 20 tys. USD (90 tys. zł). Nie tylko przy indywidualnych wyjazdach za granicę, gdy turysta nie może korzystać z usług pilota, a bariera językowa stwarza dodatkowe utrudnienia, bardzo ważne jest uprzednie zapewnienie sobie możliwości korzystania z serwisu poprzez wykupienie ubezpieczenia popularnie nazywanego „assistance”, które często jest nieodłącznie związane z KL. Jest to cała gama usług, na które klient może liczyć w potrzebie. Ma wtedy do dyspozycji centrum alarmowe, przyjmujące przez całą dobę zgłoszenia powstałych szkód, za które zakład ubezpieczeń zapłaci jeszcze za granicą. Stanowi ono także źródło informacji dla lekarzy, którzy bardzo często potrzebują potwierdzenia, że klient jest ubezpieczony. Głównym elementem assistance, na który klient powinien zwrócić uwagę dobierając sobie ubezpieczenie, jest sprawdzenie, czy jest ono płatne za granicą. Niektóre firmy ubezpieczeniowe godzą się bowiem wyłożyć pieniądze dopiero w Polsce, po przedłożeniu przez klienta odpowiednich rachunków. Transport za granicą to sprawa organizatora wyjazdu, ale w ramach assistance firma ubezpieczeniowa pokrywa dodatkowe koszty związane z przylotem z Polski wskazanej przez ubezpieczonego osoby.
Ochrona w pełnym zakresie
Gdy niemożliwy jest transport chorego do kraju, ubezpieczyciel pokryje koszty związanego z rekonwalescencją tygodniowego pobytu w hotelu. Zatroszczy się także o uczestniczących w wycieczce członków rodziny — jeżeli są dziećmi, zapewni im dalszą opiekę aż do powrotu do Polski. W najgorszym przypadku, zapłaci za trumnę i transport zwłok ubezpieczonego do ojczyzny. Także kwestia przekazania do kraju (rodzina, miejsce pracy) zawiadomienia o wypadku leży w gestii zakładu ubezpieczeń.
W ramach assistance przewidziano bardzo szeroki zakres ochrony. Możliwe jest np. pokrycie kosztów powrotu klienta do jego grupy turystycznej, jeżeli w trakcie wycieczki spotkała go nagła zdrowotna niedyspozycja. Ubezpieczyciel pomoże także w przypadku przerwania podróży i zabezpieczy przedterminowy powrót do kraju zdrowemu klientowi, który otrzymał informację, że bliska mu osoba uległa wypadkowi, przebywa w szpitalu lub np. spalone czy zalane zostało jego mieszkanie. W ramach takiej polisy ubezpieczony ma również zapewnioną pomoc w wypadku utraty dokumentów.
Odpowiedzialność prawna
Przy zagranicznych wyjazdach nie mniej istotne niż posiadanie powyższych produktów jest zapewnienie sobie na wypadek konfliktu z prawem ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej osobowej i rzeczowej (OC). Nie we wszystkich firmach można opłacić polisę o sumie ubezpieczenia 500 tys. zł, przy której przejmowany przez ubezpieczyciela zakres odpowiedzialności jest naprawdę szeroki, łącznie ze znalezieniem i pokryciem kosztów adwokata.
Alicja Stosio, dyrektor ds. ubezpieczeń indywidualnych Warty, do której należy około 30 proc. rynku ubezpieczeń turystycznych, podkreśla znaczenie tańszych taryf rodzinnych, z których można skorzystać udając się za granicę z rodziną:
— Wtedy ochrona w przeliczeniu na osobę jest tańsza. Od 1 czerwca proponujemy rodzinom pakiet, który wydaje się szczególnie ciekawy. Z obejmującej KL, NW i podstawowy zakres assistance polisy może skorzystać nawet jedno z rodziców lub dziadków, wyjeżdżające z dzieckiem — mówi Alicja Stosio.
Ubezpieczyciele różnicują taryfy w zależności od wieku ubezpieczonych. Wielu oferuje dzieciom i młodzieży zniżki, niektórzy zaś podnoszą cenową poprzeczkę ludziom starszym.
Czas to pieniądz
Firmy ubezpieczeniowe mają także ofertę dla ludzi biznesu — poszczególne stawki uzależnione są od sum gwarancyjnych. Towarzystwo Gerling, będące liderem pod względem sprzedaży ubezpieczeń sprzedawanych przez biura podróży (podpisało umowy z prawie 1,5 tys. biur), odnotowało w 1999 r. blisko 50-procentową dynamikę sprzedaży w grupie polis turystycznych. Jerzy Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń turystycznych i zdrowotnych firmy, mówi, iż polisa Business Travel Insurance umożliwia nie tylko ubezpieczenie bagażu w znacznie szerszym niż standardowo zakresie, lecz także ominięcie istotnych wyłączeń odpowiedzialności, np. za utratę komputera, aparatów fotograficznych, sprzętu audiowizualnego czy telefonu komórkowego.
— Jeżeli przybycie bagażu opóźnia się o więcej niż 6 godzin — klient może zakupić na nasz koszt (do wartości 50 proc. sumy ubezpieczenia) niezbędne przedmioty zastępcze, w ostateczności nawet garnitur. Dodatkowo oferujemy możliwość kaucji do wysokości 10 tys. USD (45 tys. zł). Tę pożyczkę klient jest zobowiązany zwrócić w ciągu 15 dni od wydania orzeczenia o zwolnieniu z aresztu — tłumaczy Jerzy Świątek.
Chociaż nie wszystkie firmy oferują tzw. karty lojalnościowe, to biznesmeni mogą na polskim rynku korzystać z ważnych przez rok ubezpieczeń, dostępnych w wariancie imiennym lub w formie polisy wystawionej na firmę, zawierającej określony limit. Ciekawą formę ubezpieczenia stanowią oferowane przez niektóre banki karty kredytowe. W takim wypadku ubezpieczającym jest bank, zawierający umowę z zakładem ubezpieczeń, a składki są „niewidzialne” dla klienta.
Tomasz Dąbrowski
STAWIAJĄ NA TOUROPERATORÓW: Po pierwszym kwartale 2000 roku należy do nas już prawie 6 proc. wszystkich ubezpieczeń dla rynku turystycznego — ocenia Jerzy Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń turystycznych i zdrowotnych w Gerlingu. fot Borys Skrzyński
DLA BIZNESMENÓW: Dla osób wyjeżdżających w celach biznesowych proponujemy ubezpieczenie zawierające dodatkowe usługi, m.in. koszty zastępstwa ubezpieczonego, który nie może wykonywać obowiązków za granicą — mówi Alicja Stosio, dyrektor ds. ubezpieczeń indywidualnych w Warcie. fot. B. Skrzyński