WYKONAWCOM NIE ZABRAKNIE ZAMÓWIEŃ
SKORZYSTALI: Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao SA, zauważa, że najwięcej można zarobić na zarządzaniu projektami. W przypadku budowy dużych biurowców najbardziej skorzystały firmy zagraniczne. fot. MP
Analitycy twierdzą, że taki przyrost powierzchni biurowych, jaki miał miejsce w ciągu ostatnich lat w Warszawie, nie powtórzy się w żadnym mieście w Polsce. Biurowców będzie powstawać coraz mniej, ale generalni wykonawcy mogą liczyć na wzrost liczby zleceń na budowę mieszkań, magazynów i centrów rozrywki.
Boom na powierzchnie biurowe, jaki miał miejsce w stolicy w ciągu ostatnich 10 lat, prawdopodobnie nie powtórzy się w żadnym innym mieście.
Zarobili wszyscy
— Należy podkreślić, że sytuacji na warszawskim rynku biurowców nie można porównać z żadnym innym miastem Polski — twierdzi Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao SA.
Zdaniem Rafała Jankowskiego, na boomie tym skorzystali wszyscy przedsiębiorcy związani z branżą budowlaną.
— Najwięcej zarabia się na zarządzaniu projektami. W wypadku wielkich biurowców skorzystały na tym firmy zagraniczne. Trzeba jednak zauważyć, że boom na rynku w stolicy dał zarobić wszystkim, poczynając od przedsiębiorstw dostarczających piasek, po wykonawców poszczególnych robót budowlanych — dodaje Rafał Jankowski.
Inne zlecenia
Obecna nadpodaż powierzchni biurowych w stolicy powoduje, że takich obiektów będzie powstawać coraz mniej.
— Szereg projektów zostało wstrzymanych. Inwestorzy nie palą się już do budowania biurowców, są bardziej ostrożni — zaznacza Rafał Jankowski.
Na kolejny boom budowlany na rynku biurowców trzeba będzie poczekać. Jednak perspektywy dla firm z branży są obiecujące. Powstaje bowiem coraz więcej centrów rozrywkowo-handlowych, kwoty wydawane przez inwestorów na takie obiekty wahają się od 50 do nawet 120 mln USD (200-480 mln zł).
Powstaje również coraz więcej magazynów, poza dużymi centrami dystrybucyjno-magazynowymi większość tych obiektów budowana jest na zlecenie mniejszych inwestorów. Przybywa też nowoczesnych osiedli mieszkaniowych. Rynek nieruchomości będzie się jednak najdynamiczniej rozwijał w największych miastach Polski. Inwestorzy deklarują, że budować będą także w coraz mniejszych ośrodkach, ale na razie są to tylko zapowiedzi.
Radosław Górecki