Wykonawcy obawiają się za wysokich progów

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2014-03-06 00:00

Firmy spodziewają się, że po zmianie przepisów mogą mieć trudności w dostępie do zamówień publicznych o niższej wartości.

Przedsiębiorcy nie są tak samo optymistycznie jak przedstawiciele administracji publicznej nastawieni do podniesienia granicy wartości zamówienia publicznego, który wymaga ogłoszenia przetargu, chociaż uważają to za dobre posunięcie — wynika z badania przeprowadzonego przez firmę szkoleniowo-doradczą APEXnet i Interaktywny Instytut Badań Rynkowych. Rozpatrywana w tym tygodniu przez Senat nowela prawa zamówień publicznych zapowiada wzrost tego progu do kwoty odpowiadającej 30 tys. EUR — z 14 tys. EUR.

None
None

Według raportu APEXnet, dla osób zajmujących się w firmach zamówieniami publicznymi akceptowalna granica to średnio nie więcej 27,94 tys. EUR. Dla zamawiających — 29,71 tys. EUR.

— Mniej przychylni zmianie są wykonawcy, co może być powodowane obawą zachwiania konkurencyjności na rynku zamówień o niższej wartości. Do tej pory zamówienia za ok. 59 tys. zł musiały być publicznie ogłaszane. Po nowelizacji, zamówienia do wartości prawie 127 tys. zł będzie można realizować np. zgodnie z wewnętrznymi procedurami zamawiającego, bez konieczności upubliczniania, co może rodzić obawy wykonawców o ich dostępność — komentuje wyniki badania Iwona Holka, prawnik, ekspert APEXnet.

Konsekwencją zmiany progu może być też utrata pracy przez osoby zaangażowane w procedury przetargowe. Obawia się tego 16 proc. badanych u wykonawców, a tylko 8 proc. u zamawiających. Próg przetargowy 30 tys. EUR będzie niższy niż w niektórych krajach Unii Europejskiej (np. w Luksemburgu), ale wyższy o ok. 15 tys. EUR od średniego dolnego progu dla 24 krajów unijnych.

Według szacunków Urzędu Zamówień Publicznych po zmianach ok 25 proc. zamówień dotychczas zamieszczanych w Biuletynie Zamówień Publicznych (44 724 zamówień o łącznej wartości ok. 3,5 mld zł) nie będzie udzielanych według prawa zamówień publicznych.