Wykorzystali szansę

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2005-02-02 00:00

Po trzech tysiącach sesji na GPW można powiedzieć, że polski rynek akcji dojrzał do roli lidera regionu.

3000. sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) wypada na szczycie rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Wracają wzrosty, kapitalizacja rekordowo wysoka, a GPW jest w pierwszej trójce w Europie pod względem debiutów. Prawdziwa zmiana jakościowa nastąpiła w 2004 r. — GPW wykorzystała szansę, jaką dała jej hossa związana z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Udało się przekonać polskie firmy, że warto szukać kapitału na GPW, a zagraniczne, że obecność w Warszawie też oznacza prestiż.

Regionalne centrum

Jeszcze dwa, trzy lata temu nie brakowało głosów, że GPW skazana jest na marginalizację. Tymczasem w ubiegłym roku kapitalizacja GPW osiągnęła rekordowy poziom 214,3 mld zł i była wyższa o 74 mld zł niż w 2003 r. Kapitalizacja giełd w Pradze i Budapeszcie na koniec 2004 r. osiągnęła 85 mld zł. Polska giełda goni Wiedeń, którego kapitalizacja to 262 mld zł.

— W porównaniu z innymi giełdami tej części Europy wykorzystaliśmy szansę na rozwój. Mamy szansę stać się regionalnym centrum kapitałowym Europy Środkowej i Wschodniej — ocenia Grzegorz Cimochowski z Boston Consulting Group.

GPW powinna nadal się rozwijać — potwierdza Zbigniew Mrowiec, wiceprzewodniczący KPWiG.

— Wierzę w dalszy rozwój naszej gospodarki i jednocześnie giełdy — dodaje Piotr Szeliga, wiceprezes GPW.

Będą nowe rekordy

Atutem GPW są rosnące obroty. W 2004 r. wartość handlu akcjami wyniosła 118 mld zł. To o 10 proc. więcej niż w 2000 r., podczas szalonej hossy interneto- wej. To m.in. efekt debiutów dużych, płynnych spółek z zasobów skarbu państwa (m.in. PKO BP, WSiP).

— W tym roku można spodziewać się wzrostu obrotów, większej liczby debiutów oraz wzrostu kapitalizacji o kilkadziesiąt miliardów złotych — uważa Rafał Abratański, wiceprezes IDMSA.PL.

Ale o rekordach w 2004 r. GPW mogłaby tylko pomarzyć, gdyby nie zmiana polityki resortu skarbu. Prywatyzacja za pośrednictwem giełdy wreszcie ruszyła.

— Polska zyskuje w oczach inwestorów zagranicznych, a do tego mamy ogromny potencjał w postaci krajowych inwestorów instytucjonalnych — mówi Grzegorz Cimochowski.

Potrzebny partner

Jednak specjaliści ostrzegają, że nie można spocząć na laurach. Dlatego namawiają, by w tym roku mocno ruszyć z prywatyzacją GPW.

— Partnerem naszej giełdy powinien zostać rynek, który będzie ośrodkiem konsolidacji, a nie obiektem przejęcia — zaznaczają przedstawiciele brokerów.

Przedstawiciele GPW liczą na rozstrzygnięcia jeszcze w tym roku.

— Mam nadzieję, że wybór doradcy nastąpi jeszcze w II kwartale, a prywatyzacja wesprze realizację naszej strategii, która zakłada utworzenie w Warszawie regionalnego centrum finansowego — mówił Wiesław Rozłucki, prezes GPW, w trakcie wczorajszych obchodów na GPW.