Akty oskarżenia w tej sprawie skierowano do sądu - poinformowano PAP w poniedziałek w zielonogórskiej prokuraturze okręgowej.
Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta wyszukiwała osoby - najczęściej bez tzw. zdolności kredytowej - którym wręczała fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu i kierowała do banków, by zaciągnęli tam pożyczki. "Współpracownicy" przekazywali otrzymane pieniądze organizatorce procederu, otrzymując za to wynagrodzenie.
Łączna kwota wyłudzonych w ten sposób od października ub. roku pożyczek została oszacowana na co najmniej 190,5 tys. złotych.
Wszystkim oskarżonym w tej sprawie grożą kary do ośmiu lat pozbawienia
wolności. (PAP)