Straty kwartalne General Electric i Yahoo przyniosły wyprzedaż akcji na amerykańskich giełdach. Słabe wyniki popularnych blue chipów pokazują, że nie ma co liczyć na szybkie ożywienie gospodarcze i rychłą na poprawę finansów spółek.
Akcje General Electric, największego pod względem wartości rynkowej przedsiębiorstwa świata, spadły o 9 proc. Wielobranżowy koncern, którego działalność obejmuje między innymi sektory medialny, finansowy i produkcyjny, poinformował o spadku zysku z powodu kosztów związanych ze zmianami w sposobie księgowania. Spółka spełniła prognozy analityków w pierwszym kwartale, ale oceniła warunki rynkowe jako ciężkie.
Z kolei akcje Yahoo! straciły 17 proc. Portal internetowy podał, że szósty raz z rzędu ma kwartalną stratę netto, jednak podwyższył prognozy na cały rok. Wieści z Yahoo doprowadziły do mocnego spadku m.in. wyceny Ebay i Amazonu.
Około 5 proc. spadła wycena IBM, największego producenta komputerów. Spółce wyraźnie szkodzi dochodzenie SEC, która kwestionuje księgowanie niektórych operacji finansowych w firmie komputerowej.
Śladem Europy w dół poszła wycena operatorów telekomunikacyjnych. Nastroje w sektorze pogorszył raport Merrill Lynch, w którym analitycy obniżyli rekomendacje i prognozy dla czołowych operatorów Verizon Communications i SBC Communications.
Przed przeceną obroniły się nieliczne spółki. Nieznaczne wzrosty zanotowały Hewlett Packard i Compaq, które szykują się do fuzji. Wzrosła wycena koncernu wielobranżowego Honeywell, działającego w sektorze motoryzacyjnym i maszynowym. Spółka poinformowała o zwycięstwie w sporze patentowym z niemiecką firmą BorgWarner Turbo Systems.
Początkowo niezłe nastroje panowały w sektorze handlowym. Sieciom handlowym Wal-Mart i J.C.Penney udało się zwiększyć marcową sprzedaż o blisko 10 proc., jednak inwestorzy doszli do wniosku, że zawdzięczają to tylko wielkanocnym zakupom.
Na zamknięciu Dow Jones stracił 1,98 proc., do 10176,08 pkt, Nasdaq spadł o 2,37 proc, do 1725,21 pkt, a Standard & Poor's o 2,37 proc, do 1103,68 pkt.
Paweł Kubisiak