Fińska Nokia, producent telefonów komórkowych, poinformowała w czwartek, że jej zysk brutto wyniósł w IV kwartale 1,63 mld euro, czyli 0,24 euro na akcję. Dodatkowo największy producent komórek potwierdził swoją grudniową prognozę wzrostu przychodów w 2002 r. o 15 proc.
Wyniki Nokii były znacznie lepsze od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że zysk brutto spółki w czwartym kwartale wyniesie 1,38 mld euro, czyli 0,20 euro na akcję. Wynik spółki spadł o 4 proc., gdyż po latach dynamicznego wzrostu rynek uległ nasyceniu. Jednak Nokia uważa, że sytuacja rynku poprawi się w bieżącym roku, a sprzedaż telefonów i akcesorów powinna wzrosnąć o około 15 proc. Fiński koncern szacuje, że w tym roku na świecie zostanie sprzedanych 420-440 mln telefonów komórkowych.
Na początku tygodnia Morgan Stanley obniżył rekomendację dla akcji Nokii obawiając się spadku sprzedaży. Przemawiały za tym słabe wyniki sprzedaży telefonów komórkowych w końcówce minionego roku oraz zapowiedzi dostawców fińskiej spółki. Duże obawy wzbudził też raport Motoroli, która przedstawiła pesymistyczny obraz rynku. Raport Nokii rozwiał częściowo obawy o zapaść rynku telefonii komórkowej. Kurs akcji fińskiej spółki wzrósł o 7 proc., pociągając w górę cały sektor.
O tym jak długo utrzymają się dobre nastroje zdecyduje piątkowa publikacja Ericssona, szwedzkiego konkurenta Nokii. Szwedzi oszacowali, że zamkną miniony kwartał sprzedażą na poziomie 5 mld dolarów, wyłączając produkcję realizowaną wspólnie z Sony w wyodrębnionej spółce. Po raporcie Nokii akcje Ericssona zyskały 5 proc.
PK