Wyniki potwierdziły dynamiczny wzrost CL

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2002-02-15 00:00

Mimo nieco słabszych od powszechnych oczekiwań wyników IV kwartału 2001 r. warszawski Computerland potwierdził jednak, że w ostatnich miesiącach jest jedną z niewielu firm informatycznych, która skutecznie potrafi przetrwać obserwowany od dłuższego już czasu zastój w branży. Z grona giełdowych konkurentów zdecydowanie najlepiej radzi sobie na bardzo trudnym rynku. Nieco może przy tym dziwić, wczorajsze zachowanie kursu, który doznał 0,4 proc. korekty spadając do poziomu 120 zł.

Warszawski integrator w porównaniu z rokiem 2000 zdołał poprawić zarówno wyniki sprzedaży, jak i wygenerować zdecydowanie wyższe zyski. I tak, przychody ze sprzedaży osiągnęły na koniec grudnia zeszłego roku w ujęciu narastającym poziom 536,98 mln zł, czyli o ponad 15 proc. wyższy niż rok wcześniej. Z kolei zysk brutto na sprzedaży zamknął się kwotą 202,2 mln zł. W tym przypadku wzrost sięgnął 18 proc. Znacznie wyższą dynamikę wzrostu odnotowano na poziomie zysku operacyjnego. Wyniosła ona 20,5 proc., zaś sam zysk osiągnął wartość 45,15 mln zł. Jeszcze lepiej prezentuje się wynik netto, który zamykając się kwotą 30,3 mln zł zwiększył się aż o 24,7 proc. Zysk na jedną akcję wzrósł w ciągu minionego roku z 3,73 zł do 4,66 zł.

Analizując osiągnięte przez spółkę rezultaty warto jednak zauważyć lekki spadek dynamiki wzrostu, do jakiego doszło w ostatnim kwartale minionego roku. W porównaniu z poprzednimi trzema kwartałami tempo wzrostu spadło z 20 do około 8 proc. Udział czwartego kwartału w całorocznych wynikach wyniósł odpowiednio w przypadku przychodów ze sprzedaży 36 proc., zysku operacyjnego 50 proc., zaś zysku netto 49 proc.

Cieszyć może, przy zupełnie odwrotnej tendencji obserwowanej na rynku informatycznym, wzrost marży operacyjnej, która wzrosła o około 0,5 proc., osiągając poziom niemal 8,5 proc. Z kolei nieco niepokojący jest w porównaniu z 2000 rokiem blisko 85-proc. wzrost zobowiązań, które według stanu na 31 grudnia 2001 roku wyniosły 182,6 mln zł. W tym samym czasie należności wzrosły „jedynie” o 38 proc., przekraczając poziom 115 mln zł.

Znaczący udział w wartości osiągniętego zysku netto miała rozliczona w IV kwartale transakcja sprzedaży wszystkich posiadanych udziałów (30 proc.) w spółce PZU-CL Agent Transferowy. Przyniosła ona spółce przychód finansowy rzędu 17 mln zł. Równocześnie warszawski integrator kierując się zasadą ostrożnej wyceny wciągnął w koszty finansowe odpisy w kwocie 11 mln zł aktualizujące wycenę udziałów Computerlandu w spółkach internetowych należących do Grupy Kapitałowej. Jak wynika z raportu spółki, podane kwoty nie miały wpływu na wysokość zysku z działalności operacyjnej, znalazły jednak odzwierciedlenie w wyniku netto za IV kwartał.

Generowane przez spółkę wyniki znajdują odbicie w poziomie giełdowej wyceny. Mimo że w drugiej połowie stycznia doszło do korekty, cena pojedynczego waloru w porównaniu z kursem z końcówki września 2001 r. jest nadal wyższa o niemal 80 proc. Tegoroczne maksimum cenowe osiągnięte zostało 22 stycznia przy kursie 140 zł za akcję. Poziom ten znacznie przekroczył oczekiwania analityków. W styczniowych rekomendacjach specjaliści z DM BIG BG i Schroeder Salomon Smith Barney ustalili cenę docelową dla papierów Computerlandu na „zaledwie” 125 zł, czyli nieco powyżej aktualnej wyceny. Wydaje się przy tym, że dobre prognozy wyników zostały już zdyskontowane w cenie akcji, stąd raczej nie należy oczekiwać w najbliższym czasie znaczących zmian w wycenie. Chyba że dojdzie do raptownej poprawy koniunktury na światowych rynkach akcji. Wskaźniki giełdowe spółki wskazują przy tym, że jest ona bardzo doceniana przez graczy. W przypadku wskaźnika cena/zysk średnia dla branży w odniesieniu do spółek z zyskiem wynosi 35,3; podczas gdy C/Z Computerlandu to 29,60. Zdecydowanie wyższy od branży jest wskaźnik Cena/Wartość księgowa, który wynosi aż 5,88 — jeden z najwyższych na całej giełdzie. Wartości te sugerują, że spółka w porównaniu z konkurencją ma już znacznie ograniczony potencjał wzrostu kursu.

Według stanu na 14 lutego 2002 r. największym akcjonariuszem warszawskiej spółki jest jej prezes Tomasz Sielicki, dysponujący niemal 760 tys. akcji, które pozwalają kontrolować na WZA 11,65 proc. głosów. W strukturze akcjonariatu obecne są także dwa fundusze emerytalne dysponujące ponad 5 proc. głosów. OFE BPH CU WBK posiada 6,48 proc. głosów, zaś ING Nationale-Nederlanden OFE 5,12 proc.