Tegoroczny debiutant ostro ruszył na rynki zagraniczne i z nawiązką wykonał plany.
Zetkama, jeden ze znaczących w naszej części Europy producentów armatury przemysłowej, wypracował w pierwszych sześciu miesiącach 2,93 mln zł zysku netto, o 18,6 proc. więcej niż przed rokiem. Przychody ze sprzedaży wyniosły 40,49 mln zł (wzrost o 10,9 proc.).
— Niewykluczone, że uda nam się przekroczyć prognozę na ten rok opiewającą na 78 mln zł sprzedaży i 5,7 mln zł zysku — mówi Leszek Jurasz, prezes Zetkamy.
Spółka zdobywa klientów na nowych rynkach. W tym roku rozpoczęła współpracę z kontrahentami z Syrii i Korei Południowej. A to jeszcze nie koniec.
— Nasi przedstawiciele odwiedzili ostatnio 20 krajów i z pewnością znajdzie to odbicie w nowych kontraktach — twierdzi prezes.
Zetkama o połowę zwiększyła sprzedaż w kraju. O ponad 1 mln zł, porównując z połową 2004 r., wzrósł eksport na rynki Europy Środkowej i Wschodniej (4 mln zł).
— Dzięki kontraktom z innymi producentami armatury z kraju i zagranicy rozszerzymy ofertę — zapowiada Leszek Jurasz.
Pozwoli to spółce szerzej wejść w dostawy dla stoczni i zupełnie nowych branż.
Giełda dobrze przyjęła wyniki Zetkamy. Kurs skoczył wczoraj 8,4 proc. w górę przy 0,2-proc. wzroście WIG.