Faktycznie swoiste polowanie na bankiera organizowane przez antyglobalistów może być wysoce interesujące dla publiki. To, iż witryny części sklepów i pubów w City zabito dyktą, w wielu bankach zarządzono obowiązek noszenia dzisiaj nieformalnego stroju, zakaz korzystania ze stacji Bank (stacja umiejscowiona w obrębie Banku Anglii) lub wręcz nakazano pracować z domu jest podstawą do oczekiwania burdy z prawdziwego zdarzenia. Uchwycenie zdjęć spektakularnej i niekontrolowanej reakcji protestujących jako głównego przesłania obrazkowego jest kluczowe, podobnie jak walka fotoreporterów, przypominających bardziej łowy paparazzich na różne osobistości.
Meritum spotkania nie jest uwypuklane. Czy jest to zachowanie nieodpowiedzialne ? Paradoksalnie nie. Podpis pod logiem szczytu to: równowaga, wzrost, miejsca pracy. Główne cele szczytu to: ustabilizowanie rynków finansowych, wspomaganie rodziny i przedsiębiorstw, aby te mogły przezwyciężyć recesję, zreformowanie globalnego systemu finansowego i ekonomicznego celem odbudowy zaufania, wprowadzenie gospodarki na drogę zrównoważonego wzrostu. Ponieważ wczoraj i dzisiaj do godziny wydania wiadomości wieczornych świat nie powinien dowiedzieć się o niczym istotnym, poza pustymi deklaracjami ważnych osobistości świata, nie sposób nie zrozumieć mediów.
Natomiast najistotniejszą spuścizną szczytu jest zawsze tzw. Communique, w którym zapisane są wypracowane deklaracje uczestników. Nie jest to dokument, który zostałby zrozumiały w wydaniu wieczornego „dziennika”. Ponadto, wydaje się, iż powinno się go czytać dość przewrotnie - nie jako postanowienia, a jako podsumowanie stanu świata. Następnie przez kolejne miesiące obserwować czy pracuje się nad poprawą stanu rzeczy opisanych w Communique.
Poprzedni szczyt w Waszyngtonie pozostawił wielkie zadania. Główne to poprawa standardów przejrzystości, zwiększenie regulacji i kontroli instytucji finansowych, stworzenie nowych procedur zarządzania ryzykiem, reforma i promowanie integralności rynków finansowych, wspomaganie światowej współpracy. Większość sposobów realizacji wymienionych celów jest niestety nadal na etapie konsultacji, w części zostały już uzgodnione wytyczne. Natomiast niektóre działania nie powinny umknąć uwadze uczestników rynków finansowych. Są to przede wszystkim rozszerzenie wytycznych nadzoru bankowego Komitetu Bazylejskiego na nowe kraje: Australii, Brazylii, Chin, Korei, Indii, Meksyku i Rosji, wydanie nowych wytycznych w zakresie poziomów płynności oraz nadzoru banków przez wymieniony Komitet oraz przyjęcie nowych zasad funkcjonowania agencji ratingowych.
Po szczycie w Londynie do zadań dojdzie to obecnie najtrudniejsze -
wspieranie otwartej wymiany handlowej. Postępujący protekcjonizm, w otoczeniu
kryzysu ekonomicznego, jest największym zagrożeniem dla handlu międzynarodowego
i jednocześnie głównym zadaniem do zrealizowania po zakończeniu szczytu G20.
Oczywiście problem nie jest nowy, ale w Waszyngtonie ograniczenie wolnego handlu
nie było jeszcze poruszane. Po prostu skala protekcjonizmu dynamicznie rośnie,
nasila się wraz z galopującym globalnym kryzysem.
Szczytu G20 nie można nie doceniać. W końcu jest to nieformalne forum, które łączy przedstawicieli krajów i organizacji odpowiadających za 85% światowej produkcji i 2/3 populacji świata, a dokładniej jest spotkaniem 19 krajów oraz Unii Europejskiej wraz z Bankiem Światowym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Szczyt to nie tylko kuluarowe rozmowy najbardziej wpływowych reprezentantów rządów. To przede wszystkim wiele sesji roboczych oraz wielka praca merytoryczna przed i po spotkaniu urzędników „niższej” rangi.
Rynki nie czekają na wyniki G20. To tylko wymówka, a tak na prawdę zajmują się swoimi sprawami – popytem i podażą. Sytuacja dla rynków akcji nadal nie jest przegrana. Po korekcie utrzymują wysokie poziomy. Na GPW z uwagi na brak dalszego osłabienia złotego możliwe są dalsze wzrosty.
Informacje, którymi interesuje się rynek dzisiaj:
- wiodący światowy
audytor KPMG pozwany przez likwidatora pożyczkodawcy kredytów subprime na 1 mld
USD (Financial Times),
- oczekuje się obniżki głównej stopy procentowej przez
ECB o 50 pkt. bazowych do 1% (Marketwatch),
- GM i Chrysler mają coraz mniej
czasu na sprecyzowanie planów ratunkowych (Reuters),
- możliwość
zrealizowania szybkiego bankructwa GM forsowana przez Prezydenta Obamę będzie
trudna do przeprowadzenia; to może być długi proces (Bloomberg),
-
pozyskiwanie funduszy w sektorze private equity najniższe od 5 lat (Dow
Jones).
Łukasz Wardyn, City Index Oddział w Polsce