Wypaleni menedżerowie

Monika Godlewska
opublikowano: 2005-10-17 00:00

O wypaleniu zawodowym pracowników mówi się dużo. Powstało wiele publikacji wyjaśniających, jak poznać, czy pracownik jest zmęczony i zniechęcony i jak temu zaradzić?

Te i podobne tematy pojawiają się często na szkoleniach dotyczących motywacji pracowników. Wypalenie zawodowe dotyka nie tylko handlowców czy pracowników obsługi klienta, ale również ich szefów. W wielu firmach widać przemęczonych, sfrustrowanych menedżerów, którzy najchętniej przeszliby na emeryturę. Tyle że dzisiejsi szefowie mają po 30, 40 lat i do „dłuższego urlopu” pozostało im kilkadziesiąt wiosen.

Skąd wypalenie u szefa? Charakterystyczna dla korporacji (choć nie tylko) praca po kilkanaście godzin dziennie, często w weekendy, kosztem życia rodzinnego, zbiera żniwo. Aby się dostać na szczyt, trzeba przez lata ciężko pracować, osiągać ponadprzeciętne wyniki, stale wykazywać się przed przełożonymi. Osoba doceniana w firmie potrafi pracować bardzo intensywnie i daje jej to satysfakcję. Jednak gdy to poświęcanie się nie znajduje uznania, pracownik się wypala.

Jeśli jest szefem, próbuje oszczędniej niż dawniej gospodarować swoją energią. Szkoda jednak, że tacy szefowie często nie zdają sobie sprawy z tego, że cała firma wnikliwie obserwuje ich zachowanie. O nieobecności pracownika liniowego w firmie (np. z powodu spotkania z klientem) najczęściej wie jedynie jego przełożony. Kiedy nie ma szefa, wiedzą o tym niemal wszyscy.

Szefjest dla pracowników przykładem. Jeśli codziennie spóźnia się do pracy, nigdy nie wyegzekwuje punktualności. Jeśli nie dotrzymuje terminów, pracownicy również nie wykonają na czas swoich zadań. Jeśli ciągle zapomina o danych obietnicach i zobowiązaniach, jego podwładni także nie będą przywiązywać większej wagi do własnych obowiązków. Szefowie często zapominają, że muszą świecić przykładem, kreatywnością i zarażać energią. Wypalony szef nigdy nie zmobilizuje pracowników do osiągania odpowiednich rezultatów.

Wypaleni szefowie, zamiast męczyć się na swoich ciepłych posadkach, powinni albo zmienić pracę, albo przynajmniej znaleźć nową pasję zawodową. Postawa apatii i bierności wobec tego, co dzieje się w firmie, szkodzi nie tylko im samym, ale również wszystkim pracownikom, a to bezpośrednio przekłada się na wyniki całej firmy.

Monika Godlewska, dyrektor HR w FPA Group, firmie świadczącej usługi outsourcingowe z zakresu kadr, płac oraz księgowości