Dopiero publikacja tzw. Beżowej Księgi Fed zachwiała bykami, w efekcie czego indeksy oddały część wcześniejszych zdobyczy. O tyle to dziwne, że 11 z 12 regionalnych oddziałów Fed sygnalizowało w raporcie stabilizację lub wzrost gospodarek na ich obszarach. Problemem nadal jednak pozostaje poziom wydatków konsumenckich.
Po chwili niepewności indeksy znów ruszyły na północ. Ostatecznie Dow Jones zyskał 0,53 proc., S&P500 wzrósł o 0,78 proc. zaś Nasdaq o 1,11 proc.
Przy braku danych makro uwaga inwestorów skupiała się na doniesieniach z rynku surowcowego i poszczególnych spółkach. Do zakupów akcji zachęcał inwestorów raport banku Goldman Sachs, w którym zarekomendowano nabywanie papierów spółek działających w wielu branżach (konglomeratów). Popyt wspierał też komentarz Michaela Price, znanego inwestora do obecnej sytuacji na rynkach akcji. Stwierdził on, że widzi ogromne podobieństwo do sytuacji jaka miała miejsce na parkietach w latach 1975-1982. Warto wspomnieć, że indeks S&P500 podwoił wtedy swoją wartość.
Nieco optymistyczniejsze informacje tym razem napłynęły z rynku nieruchomości. W tygodniu zakończonym 4 września o 17 proc. wzrosła liczba wniosków o kredyt hipoteczny. Jest ona przy tym o ponad 64 proc. wyższa niż rok wcześniej. Wśród przyczyn upatruje się spadek oprocentowania kredytów.
Sporą popularnością cieszyły się walory EBay, właściciela najpopularniejszej strony z aukcjami internetowymi. To zasługa analityków Sanford C. Bernstein, którzy podwyższyli z poziomu „zgodnie z rynkiem” do „przeważaj” rekomendację dla tych walorów i podnieśli cenę docelową o 17 proc.
Zwyżkowały notowania General Electric. Znalazły się na najwyższym poziomie od stycznia. Powody do zadowolenia mieli też udziałowcy Illinois Tool Works. Kurs rósł najmocniej od czerwca po włączeniu akcji na listę rekomendowanych do zakupu przez Goldman Sachs.
Również w przypadku papierów MasterCard i Capital One Financial (spółek z
segmentu kart płatniczych) za aprecjację odpowiadali analitycy. Tym razem z
Citigroup wieszczący odżycie rynku kredytu konsumenckiego.