Wypłaty z palca

opublikowano: 15-11-2012, 00:00

W grudniu Bank BPH zacznie testować bankomaty, z których pieniądze można wypłacać, przykładając palec do czytnika.

Bank BPH przez długi czas był synonimem nowoczesności na polskim rynku bankowym. Konto Sezam było wzorcem dla konkurentów, jak powinna wyglądać obsługa klienta w internecie. Po zamieszaniu z fuzją z Pekao bank stracił impet. Ostatnio BPH pokazuje jednak, że myśl technologiczna jeszcze się w nim tli.

We wrześniu zaskoczył rynek, ogłaszając wprowadzenie technologii finger vein polegającej na rozpoznawaniu klienta po układzie żył na palcu. W Polsce takiego rozwiązania jeszcze nikt nie ma. Klient wchodzi do placówki, przykłada palec do czytnika i może załatwiać sprawy. Wcześniej musi uaktywnić usługę, czyli zostawić wzorzec biometryczny palca (wskazującego lub środkowego) i zarejestrować dane w systemie banku. Bank przygotowuje teraz kolejną odsłonę biometrycznego projektu.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, przygotowuje testy nowej technologii — sposobu autoryzacji wypłat z bankomatów. 12 urządzeń zamierza uruchomić w grudniu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, usługa będzie powszechnie dostępna od przyszłego roku. Bankomatów przystosowanych do wypłat na przyłożenie palca może być ponad tysiąc (wszystkich maszyn w kraju jest blisko 17 tys.). Operatorem maszyn jest Euronet, który udostępnia sieć giełdowemu bankowi.

Biometria w bankomatach w Polsce nie jest niczym nowym. Dwa lata temu pierwsze takie urządzenie postawił Bank BPS. Później w jego ślady poszedł Powiślański Bank Spółdzielczy w Kwidzynie, niedawno zaczął je instalować sanocki Podkarpacki Bank Spółdzielczy. BPH zdecydowanie wychodzi jednak przed szereg.

U konkurentów nie wystarczy położenie palca na czytniku. Do przeprowadzenia transakcji na klawiaturze bankomatu trzeba jeszcze wpisać PESEL albo datę urodzenia. Bank BPH pracuje nad takim uproszczeniem operacji, żeby do pobrania gotówki wystarczył sam palec. Gdyby udało się to zrobić, wtedy przed bankiem otwiera się pole do wymyślania innowacyjnych produktów, np. konta kieszonkowego dla dzieci dorosłych klientów.

Zamiast gotówki czy karty przedpłaconej wystarczyłoby zarejestrować wzorzec biometryczny palca dziecka (nie zmienia się przez całe życie), żeby mogło wybrać pieniądze z bankomatu. Biometria w bankowości jest bardzo rozpowszechniona w Japonii, gdzie 75 tys. bankomatów ma czytnik do rozpoznawania linii papilarnych. Technologia szybko przyjmuje się też w Turcji. W I kw. 2013 r. Bank BPH planuje szersze wykorzystanie czytników w oddziałach. Obecnie służą one tylko do potwierdzania tożsamości klienta.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że na początku 2013 r. czytniki znajdą się również przy stanowiskach kasowych i będą wykorzystywane do autoryzacji wypłat gotówkowych. W drugiej połowie roku w ten sposób będzie też można w ten sposób wpłacić pieniądze w banku. Dostawcą systemu jest Hitachi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu