Wypoczynek dla trzeciego pokolenia

Sylwester Sacharczuk
opublikowano: 20-09-2006, 00:00

W tej branży tradycja to ogromny atut. Dziś przyjeżdżają do nich babcie, przywożą wnuki, wspominając: „Ja też tu kiedyś byłam”.

Turystycznego bakcyla Włodzimierz Ciesłowski połknął już w młodości.

— W czasach socjalizmu jeździłem jako pilot wycieczek po Polsce, NRD i po Czechosłowacji — wspomina prezes Invest-Nordu.

Po przemianach ustrojowych postanowił kontynuować pracę w branży, ale stwierdził, że teraz on będzie organizował wypoczynek. W 1992 r. założył firmę Invest-Nord i kupił pierwszy ośrodek dla dzieci i młodzieży w Mrozach koło Ełku.

— To miejsce z dużą tradycją, zbudowane jeszcze w latach 60. Kupiliśmy je od upadłej białostockiej firmy. Stan budynku był tragiczny: gołe ściany, żadnych firanek, zasłon ani wyposażenia — opowiada Włodzimierz Ciesłowski.

Pokoje trzeba było zmieniać praktycznie od podstaw, podobnie kuchnię i pomieszczenia sanitarne. Kilka miesięcy później firma kupiła drugi ośrodek po zlikwidowanym przedsiębiorstwie, tym razem w Kuklach koło Sejn. I znów ten sam problem — niemal wszystko trzeba było remontować.

— Na część inwestycji wzięliśmy kredyt, a wtedy odsetki sięgały 50 proc. Były to ciężkie dwa lata, ale jakoś przeżyliśmy — mówi Włodzimierz Ciesłowski.

Pantoflowa reklama

Po remontach trzeba było pomyśleć o promocji i zdobyciu klientów.

— Czekał nas spory wysiłek, choć mieliśmy też nieco ułatwione zadanie. Ośrodek w Mrozach miał tradycje, a to i poczta pantoflowa to chyba najlepsza reklama. Teraz przyjeżdżają do nas babcie, przywożą na kolonie swoje wnuki, wspominając: „Ja też tu kiedyś byłam” — opowiada prezes Ciesłowski.

Zwraca uwagę na ciekawą modę — dla wielu osób im mniej wygód, tym lepiej.

— Kilka lat temu wprowadziliśmy obozy rowerowo-kajakowe. Noclegi pod namiotami, wojskowe podłogi. To się podobało i przyjęło na tyle, że młodzi, choć mają do dyspozycji nowe budynki o wysokim standardzie, nie chcą słyszeć o niczym innym, jak tylko o noclegach pod namiotami — mówi Włodzimierz Ciesłowski.

Jego firma organizuje wczasy, kolonie, obozy młodzieżowe w swoich ośrodkach w Mrozach, w Serwach koło Augustowa i w Jastrzębiej Górze nad Bałtykiem. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się nowoczesny, niedawno oddany do użytku obiekt w Serwach. Ma standard hotelu, co przekłada się też na niemałe ceny, ale klientów to nie odstrasza. Nie brak też chętnych na organizowane przez Invest-Nord imprezy integracyjne oraz wczasy i wycieczki zagraniczne.

— Turystyka to branża typowo sezonowa, ale biuro działa cały rok i musi mieć przychody także poza szczytem. Dlatego proponujemy wycieczki za granicę, przede wszystkim do ciepłych krajów — mówi Włodzimierz Ciesłowski.

Przepisy hamulcem

Prezes narzeka, że w rozwoju firmy przeszkadzają głównie niejasne przepisy finansowe.

— Szczególnym problemem są przedłużające się w nieskończoność kontrole skarbowe. Co ciekawe — kontrolerzy praktycznie nie wiedzieli, jak je prowadzić, bo przepisy są niespójne. Musieli pytać w Ministerstwie Finansów. Od pół roku sprawa stoi w martwym punkcie. To absurd — komentuje Włodzimierz Ciesłowski.

Jego zdaniem, przyszłość branży należy do tych, którzy będą umiejętnie wprowadzali innowacje.

— Klienci są coraz bardziej obyci i wymagający, żądają wyższych standardów. To wymusza dużą konkurencyjność i wprowadzanie innowacji, które mogą przyciągnąć klienta. Wzrasta poziom usług, przy czym ceny idą w dół. Ale aktywni i pomysłowi dadzą radę — mówi prezes Ciesłowski.

A kiedy ma wolny czas, najbardziej lubi zbierać grzyby.

— Latem i jesienią, kiedy aura sprzyja, biorę koszyk — i w las. W tym roku już byłem — oczywiście z sukcesami. Mam upatrzone miejsca, gdzie zawsze zbieram. To duża przyjemność, a jednocześnie świetny sposób, by się wyciszyć. Lubię też żagle i wycieczki. Jak więc widać, nie tylko zawodowo promuję wypoczynek, ale też sam staram się świecić przykładem — uśmiecha się Włodzimierz Ciesłowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy