Regiony Władze stolicy chcą przyciągnąć więcej inwestycji
Prezydent Warszawy przedstawiła listę zadań, których realizację uznała za najistotniejszą w nadchodzących latach.
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz porównuje stolice naszego regionu do trzech córek Europy. Jedna z nich, Warszawa, nie ma ani takiej urody, ani tak prostej historii jak pozostałe — Praga i Budapeszt. Dobra matka powinna więc szczególnie zadbać o jej posag.
— Dlatego władze Warszawy zrobią wszystko, aby przyciągnąć tu jak najwięcej inwestorów. Chcemy, by miasto było przyjazne inwestorom, stało się miejscem, gdzie można godziwie zarabiać i wygodnie żyć. Mamy plany, jak to osiągnąć — zapewnia Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Konieczność
Priorytetem władz miasta jest rozwój transportu miejskiego, infrastruktury dro-gowej oraz budownictwa mieszkaniowego. To zrozumiałe. Bez zapewnienia odpowiedniej komunikacji nie uda się przyciągnąć kapitał.
— W planach mamy dokończenie do 2008 r. budowy pierwszej linii metra oraz rozpisanie przetargów na most Północny i Siekierkowski. Mam nadzieję, że procedury związane z mostem Północnym uda się nam zamknąć do połowy 2008 r. — wymienia prezydent Warszawy.
Uważa, że drożejące mieszkania, których stale brakuje na rynku, to problem dla miasta.
— Chciałabym, aby ceny przestały rosnąć w tak szybkim tempie. Dobrze byłoby, aby dynamiczniej rozwijał się rynek mieszkań na wynajem oraz tańszy segment rynku lokali mieszkalnych. Ceny są barierą dla rozwoju mia- sta. Uniemożliwią migrację, a miasto potrzebuje rąk do pracy — tłumaczy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Zapewnia, że w celu uwalniania terenów pod budownictwo mieszkaniowe przyspieszone będą prace planistyczne. Obecnie tylko 13 proc. miasta ma plan miejscowy. I jest to rozłożone bardzo nieregularnie, np. Wola i Ochota nie mają ich niemalże wcale, podczas gdy na Wilanowie aż 40 proc. terenu pokryte jest planami. Prezydent zapewnia, że do końca 2007 r. planami objęte będzie 20 proc. miasta, a w 2008 roku do 30 proc. Zintensyfikowane zostaną prace zwłaszcza w zaniedbanych pod tym względem dzielnicach.
Władze stolicy kończą procedury upłynniania terenów należących do miasta. Do sprzedaży przeznaczono 127 działek w 2007 r. oraz 300 w latach 2008-09.
— Będziemy się starali, aby sprzedawane działki miały uchwalone plany zagospodarowania. To z jednej strony podnosi ich wartość i zwiększa wpływy do budżetu, z drugiej jest bezpieczne dla inwestora. Od razu wie, co może budować na interesującym go terenie. Mniej zależy nam na spektakularnych pojedynczych przetargach, bardziej na systematycznych wpływach do kasy miejskiej — dodaje Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Przypomina, że w Warszawie jest jeszcze dużo miejsca dla mieszkańców. Jedna z najpopularniejszych ostatnio wśród deweloperów dzielnic, Wilanów, liczy około 30 tys. mieszkańców, a może pomieścić 100 tys.
Na miarę metropolii
Koncentrowanie się na codziennym życiu miasta nie wyczerpuje listy zadań. Ważnym punktem jest zapewnienie Warszawie metropolitalnego charakteru.
— Takimi sztandarowymi inwestycjami miasta są: Muzeum Sztuki Współczesnej, muzeum Historii Żydów Polskich, remont Krakowskiego Przedmieścia czy budowa Centrum Nauki Kopernik — wylicza prezydent miasta.
Kolejnym istotnym zadaniem jest uporządkowanie struktury własnościowej nieruchomości w Śródmieściu, zwrócenie ich byłym właścicielom oraz przygotowanie działek do inwestowania w tak ważnej i cennej lokalizacji. W czasie kadencji obecnej prezydent już udało się zakończyć procedurę zwrotu 57 nieruchomości (część z nich była jednak rozpoczęta wcześniej).
Dużego wysiłku będzie wymagało „odwrócenie Warszawy do Wisły”.
— To stara idea. Pomysł na to pochodzi jeszcze z czasów prezydentury Stefana Starzyńskiego. Współczesnym rozwiązaniem może być budowa na Powiślu Centrum Nauki Kopernik i przedłużenie tunelu wzdłuż rzeki do wysokości Zamku Królewskiego, aby uzyskać cenny teren na założenie ogrodów spod zamku do Wisły. Po praskiej stronie powinny powstać dwie nowoczesne inwestycje: na terenie Portu Praskiego zabudowa mieszkaniowa, a na te-renach wokół Stadionu Dziesięciolecia centrum sporto- we, kongresowe i hotelarskie — dodaje Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Królik doświadczalny
Jednym ze sposobów finansowania rozwoju miasta może być partnerstwo publiczno-prywatne. Tymczasem w Warszawie nie zrealizowano na tej zasadzie jeszcze żadnej inwestycji.
— W tej chwili rozważamy, jaka inwestycja najlepiej nadawałaby się do tego, aby potraktować ją jak królika doświadczalnego. Musi być dobrze przygotowana, gdyż wtedy mogłaby stać się dobrym wzorem dla innych przedsięwzięć. Analizujemy np. podziemne parkingi. Inwestorzy zainteresowani są także centrum kongresowo-wystawienniczym — wyjaśnia prezydent Warszawy.