Wyprzedaż na rynkach, Grecja znów straszy

Marek Wierciszewski
opublikowano: 17-06-2011, 00:00

Kapitał szuka bezpiecznej przystani. Niepokój inwestorów wywołało nowe zamieszanie w Grecji.

Nastroje są coraz gorsze, spadki przyspieszyły. Tracą już nie tylko rynki wschodzące, ale i dojrzałe. Mocno tanieją surowce

Kapitał szuka bezpiecznej przystani. Niepokój inwestorów wywołało nowe zamieszanie w Grecji.

Serial złych danych makro, głównie z USA, psuł nastroje na rynkach już od kilku dni. Katalizatorem spadków była decyzja Jeoriosa Papandreu, premiera Grecji, o rekonstrukcji gabinetu i ponownym wystąpieniu do parlamentu o wotum zaufania. Wiele wskazuje, że to nie jedyna przeszkoda na drodze rządu w Atenach.

Niestabilny dłużnik

Dalsze cięcia budżetowe i program wyprzedaży państwowego majątku spotykają się w Grecji z coraz większym sprzeciwem społecznym. Wczoraj przed gmachem parlamentu z siłami porządkowymi starli się demonstranci. Pracownicy służb publicznych przeprowadzili 24-godzinny strajk.

Sytuacji nie uspokoiło telewizyjne orędzie premiera. Jeorios Papandreu zaoferował stworzenie rządu jedności narodowej, jednak jego oferta nie spotkała się z pozytywnym przyjęciem ze strony opozycji.

Sytuacja wewnętrzna w Grecji pogorszyła się w niesprzyjającym momencie. Rozmowy nad pomocą dla Grecji nie posuwają się do przodu. Doniesienia z Aten zachwiały notowaniami greckich papierów dłużnych. Za sprawą obaw o wprowadzenie w życie cięć budżetowych i sprzedaży majątku koszt ubezpieczenia greckiego długu przed niewypłacalnością zbliżył się do 1800 punktów bazowych (18 punktów proc.). Jeszcze dwa miesiące temu utrzymywał się poniżej 1000 punktów.

Giełdy w dół

W reakcji na te sygnały przez globalne rynki akcji znów przelała się fala spadków. W połowie sesji w Europie o około 1 proc. zniżkowały główne indeksy giełd londyńskiej i paryskiej. Niewiele mniej zniżkowały Frankfurt i Mediolan. Wyprzedaż dotknęła też Azję, gdzie regionalny wskaźnik MSCI zniżkował o ponad 2 proc. Wczorajsze spadki nie były dotkliwe, ale trzeba pamiętać, że rynki osuwały się już od kilku dni. Zdołały odreagować tylko we wtorek.

— Sytuacja jest bardzo ciężka, bo kryzys zadłużeniowy się zaostrza, a nikt nie jest w stanie przedstawić wiarygodnego rozwiązania problemów — komentuje Markus Wallner, strateg rynku akcji Commerzbanku.

Pogłębiła się przecena banków greckich. Należące do ścisłej czołówki pod względem wielkości Alpha Bank, National Bank of Grece oraz EFG Eurobank Ergasias traciły po około 5 proc.

Najniżej od października zeszłego roku spadł Shanghai Composite. Nie lepiej radzi-ły sobie rynki środkowo- i wschodnioeuropejskie. Moskiewski RTS tracił 1,4 proc., a budapeszteński BUX zniżkował o 0,9 proc.

Surowce w dół

Przed spadkami obronić się nie zdołały rynki surowcowe, nad którymi ochronnego parasola nie roztacza już polityka skupu aktywów, zawieszana w tym miesiącu przez Fed. O ponad 1 proc. taniały miedź, pszenica i kukurydza. Na słabe dane z gospodarki zareagowała też ropa.

"Mocno rozgrzany rynek dynamicznie zareagował na kolejne fatalne informacje. Mocnej przecenie sprzyjał wysoki poziom długich spekulacyjnych pozycji netto na giełdach towarowych — pisze Paweł Kordala z X-Trade Brokers DM (czytaj s. 22).

Do inwestycji w surowce zniechęcał umacniający się dolar. Waluta amerykańska podrożała w czwartek wobec koszyka sześciu głównych walut najsilniej od sierpnia zeszłego roku.

Bezpieczeństwo w cenie

Drożały za to amerykańskie obligacje skarbowe, uważane za jedną z najbezpieczniejszych inwestycji na świecie. Jak podkreśla Kornelius Purps, strateg rynku obligacji w Unicredit SpA, paradoksalnie nerwy inwestorów na próbę wystawiły wypowiedzi Nouta Wellinka, członka Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego, który wezwał do podwojenia wartości funduszy stabilizacyjnych. Dochodowość obligacji 10-letnich spadła o 4 punkty proc., najniżej w tym roku, windując ceny papierów. Notowania dwuletnich obligacji są najwyższe w historii.

— Obligacje USA mogą w przyszłym tygodniu nadal drożeć. Niepewność, czy uda się przezwyciężyć kryzys grecki, wzmaga niepokój. To sprzyja cenom papierów skarbowych z krajów uważanych za bezpieczne — ocenia Tomohisa Fujiki, strateg rynku obligacji banku BNP Paribas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu