Wyremontują tory przed EURO 2012

ET
opublikowano: 2007-04-30 00:00

Koleje mają piłkarską motywację do przyśpieszenia prac modernizacyjnych. I o to właśnie chodziło.

Koleje mają piłkarską motywację do przyśpieszenia prac modernizacyjnych. I o to właśnie chodziło.

PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK) korygują plany modernizacyjne infrastruktury pod kątem piłkarskich rozgrywek w 2012 r. Chodzi głównie o skrócenie terminów zakończenia planowanych robót. Spółka wysłała do Ministerstwa Transportu propozycję nowego grafiku prac remontowych, zgodnie z którym w pięć lat ma zmodernizować 652 km linii kolejowych łączących miasta, w których rozgrywane będą mecze. Do remontu pójdą wybrane fragmenty trakcji i torów między Warszawą a Gdańskiem, Poznaniem i Krakowem (chodzi o odgałęzienia Centralnej Magistrali Kolejowej w Psarach), Poznaniem i Wrocławiem i dalej w kierunku Chorzowa.

Na tym nie koniec. Kolej chce zmodernizować: tory i tunel dalekobieżnej linii średnicowej w Warszawie, stację Warszawa Gdańska oraz przystanek Warszawa Stadion.

Do momentu rozpoczęcia mistrzostw powinno być również gotowe połączenie kolejowe z dworca Warszawa Zachodnia na Okęcie i to mimo problemów, jakie PKP PLK mają z rozpoczęciem inwestycji. Pierwotnie miała ona ruszyć w czerwcu tego roku, ale do tej pory nie udało się wyłonić wykonawcy. Dwa tygodnie temu PKP PLK unieważniły przetarg ze względów formalnych. Kolej przyśpiesza jednak również i na tym odcinku. Mimo napiętych terminów być może uda się uruchomić pociąg na tej linii na początku 2009 r.

Prace remontowe mają też ruszyć w pozostałych miastach, w których rozgrywane będą mecze. PKP PLK zamierzają zmodernizować wybrane perony i ciągi komunikacyjne na stacjach Wrocław, Katowice, Poznań i Gdynia.

Inwestycje w Warszawie (poza linią na Okęcie) i w pozostałych miastach mają być finansowane z Funduszu Kolejowego.

Eksperci jednak nie dowierzają.

— Obawiam się, że kolei nie uda się dotrzymać założonych terminów zakończenia prac remontowych z przyczyn czasem od niej niezależnych. Przyśpieszenie robót nie będzie możliwe bez zmian w prawie. Na inwestycje może też zabraknąć pieniędzy na skutek drożejących materiałów i kosztów robocizny. Wreszcie może zabraknąć rąk do pracy — wylicza przeszkody Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych Tor.