Wystarczy jeden samochód

opublikowano: 16-05-2014, 00:00

Leasing: Flota nie musi się już składać z kilkunastu aut. Wystarczy jedno — uznały firmy oferujące wynajem długoterminowy

Leasingodawcy działający w ramach grup bankowych tracą swoją pozycję, wypierani przez firmy zależne od producentów samochodów czy sprzętu, którzy oprócz finansowania oferują także usługi dodatkowe coraz bardziej pożądane przez firmowych klientów — alarmował rok temu Deloitte.

Firma zwracała uwagę, że rynek wynajmu długoterminowego schodzi do coraz niższych segmentów i najważniejsi gracze zostali już zmuszeni do stworzenia produktu dla mikrofirm zainteresowanych wynajmem długookresowym nawet dla jednego samochodu, choć jeszcze kilka lat temu nie byli zainteresowani klientami, chcącymi tworzyć flotę z kilkunastu aut. Eksperci sugerowali, że tą drogą powinny pójść także leasingodawcy związani z bankami.

Dzisiaj widać, że bankowi leasingodawcy nie mają zamiaru tracić swojej pozycji. W ich ofertach pojawiają się coraz częściej leasing z serwisem, także dla mikrofirm.

Jedno auto

Wprowadzenie wynajmu długoterminowego dla przedsiębiorców, których flota składa się nawet z jednego samochodu, ogłosił niedawno Raiffeisen Leasing. Zapewnia, że zakres usług CFM w ramach nowej oferty jest zbliżony do tego, co otrzymują klienci korporacyjni.

— Konstruując swoją ofertę dla firm z segmentu MSP, wyszliśmy z założenia, że mała firma powinna mieć dostęp do takiej samej jakości i zakresu usług CFM jak korporacja — mówi Maciej Kijo, dyrektor Departamentu CFM w Raiffeisen-Leasing Polska.

Jego zdaniem, wprowadzenie do oferty usług CFM dedykowanych również najmniejszym firmom to efekt rosnącego popytu na finansowanie i zarządzanie flotą ze strony niewielkich przedsiębiorców. Przykładowy miesięczny koszt takiej usługi dla Skody Fabii przy umowie na 36 miesięcy, i limicie kilometrów rzędu 60 tys. na ten okres, wynosi 786, 49 zł. Dla Forda Focusa będzie to 814,12 zł, a dla Opla Insignia 1206,07 zł. Na miesięczną ratę składa się czynsz, ubezpieczenie, pełna obsługa serwisowa, karta paliwowa, samochód zastępczy, serwis ogumienia i assistance. Po zakończeniu okresu wynajmu przedsiębiorca auto może wykupić. Z produktem dla przedsiębiorców dysponujących niewielką flotą samochodową wystartował także Getin Leasing. Leasing mobilny też oferuje nie tylko finansowanie, ale również i ubezpieczenie, gwarancję samochodu zastępczego po wypadku, pakiety serwisowe rozłożone w ratach i niezmienne w czasie trwania umowy oraz serwisowanie pojazdu wyłącznie w autoryzowanych stacjach obsługi. Koszt produktu zależy od okresu użytkowania pojazdu i przebiegu, który zakłada klient na czas leasingu.

— Dla samochodów, takich jak Fiat Punto, Opel Corsa czy Peugeot 301, miesięczny koszt bez wpłaty własnej, zawierający finansowanie i serwis, nie przekroczy 600 zł w przypadku zadeklarowania przebiegu 48 tys. lub 60 tys. km — mówi Tomasz Ślepowroński, prezes Getin Fleet. Jeżeli liczba kilometrów będzie inna niż założona, miesięczna opłata zostanie zrekalkulowana.

Mali dadzą zarobić

Również Toyota postanowiła swoją uwagę skierować na najmniejszych przedsiębiorców. Obecnie flagowy produkt firmy to Toyota Business Smart Plan dedykowany właśnie mikro-, małym i średnim firmom, które mogą korzystać z pełnego wynajmu długoterminowego. Oferta dostępna od czerwca ubiegłego roku skierowana jest też dla firm dysponujących tylko jednym samochodem.

— Tacy klienci stanowią główną grupę odbiorców — mówi Andrzej Staszewski, kierownik programu.

Przekonuje, że koszt finansowania w ramach Toyota Business Smart Plan jest nawet o 60 proc. niższy niż w przypadku tradycyjnego leasingu operacyjnego z niskim wykupem, dzięki niskiej utracie wartości samochodów marki Toyota i Lexus, rabatom i preferencyjnemu oprocentowaniu. Zainteresowanie produktem wśród najmniejszych firm jest podobno bardzo duże. Ostatni raport Keralli Research na temat rynku CFM potwierdza, że firmy z tej branży kierują się w stronę coraz mniejszych klientów. To segment MSP najsilniej wpłynie na ich wzrost.

— Firmy, które nie ukrywają, że chętnie sięgają po małego i średniego klienta flotowego, prognozują w tym roku wzrost nawet rzędu 15-20 proc. Natomiast spółki posiadające doświadczenie i kompetencje przede wszystkim w obsłudze klientów korporacyjnych zakładają, że realny wzrost w tym roku wyniesie 5-6 proc. — komentuje Katarzyna Pydych, dyrektor generalny Keralli Research. Jego zdaniem, przygotowanie oferty dopasowanej również do najmniejszych przedsiębiorców to obecnie jeden z najważniejszych trendów.

— Jeszcze nie tak dawno dopiero posiadanie 5 czy 10 aut czyniło firmę klientem flotowym. Dziś takie klasyfikowanie staje się passé. Praktycznie wszystkie badane przez nas firmy CFM, pytane o kluczowych odbiorców wynajmu na ten rok podają zgodnie, że są to małe i średnie przedsiębiorstwa — mówi Katarzyna Pydych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Wystarczy jeden samochód