Aż 25 proc. konsumentów amerykańskich zalicza się do najmniej wiarygodnej grupy kredytobiorców wg metodologii FICO – wynika z danych za kwiecień zgromadzonych przez Deutsche Bank. Przed recesją najniższym ratingiem „pochwalić się” mogło jedynie 15 proc. Amerykanów.
Osoba, której wiarygodność kredytowa jest poniżej 600 pkt nie ma co liczyć nie tylko na kredyt hipoteczny, ale i powinna zapomnieć o karcie kredytowej czy kredycie samochodowym. Co więcej, może mieć nawet problem ze zmianą miejsca zamieszkania w przypadku znalezienia nowej pracy. Najemców z najmniej wiarygodnej grupy unikają bowiem wynajmujący.
Pogorszenie koniunktury gospodarczej i wzrost bezrobocia uniemożliwiły wielu Amerykanom terminowe spłacanie zaciągniętych pożyczek. W gospodarce opartej na kredycie, jaką jest gospodarka USA sięgający ¼ odsetek osób z najniższym ratingiem kredytowym znacznie utrudnia powrót na ścieżkę wzrostu.