Wyszedł z Ericssona, może nam pomóc

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2007-02-12 00:00

Efekty firmy Jana Smeli mogą być atutem Polski w staraniach o centrum usług szwedzkiego potentata.

Efekty firmy Jana Smeli mogą być atutem Polski w staraniach o centrum usług szwedzkiego potentata.

Ericsson, czołowy światowy producent sprzętu telekomunikacyjnego, zainwestował w Polsce 130 mln EUR , głównie na rozwój polskiej filii. Ale wartość inwestycji może się zwiększyć — firma zastanawia się nad umieszczeniem w Polsce centrum usługowego.

— Polska jest jednym z pięciu krajów, które brane są pod uwagę, więc ma 20-procentową szansę, by przyciągnąć tę inwestycję — mówi Lars Svennson, prezes polskiego oddziału Ericssona.

Wszystko powinno się wyjaśnić w ciągu miesiąca. Polska konkuruje z Indiami, Bułgarią i Rumunią. Na korzyść naszego kraju może jednak przemówić los mocno powiązanej z Ericssonem inwestycji — centrum badawczo-rozwojowego Ericpol Telecom, założonego przez Jana Smelę w 1991 r.

— Ericsson rozważa Kraków i Łódź, czyli miejsca, w których działa Ericpol — mówi Lars Svennson.

Jan Smela, założyciel i prezes Ericpolu, to wieloletni pracownik szwedzkiej firmy, który założył własną działalność, gdy zauważył, że w Ericssonie nikt nie chce się zajmować testowaniem software’u. Okazało się, że na tej niszy można nieźle zarobić, więc wkrótce firma zaczęła się poszerzać o kolejne rodzaje działalności — tworzenie własnych aplikacji, outsourcing czy usługi konsultingowe. Jan Smela przeprowadził się do Polski w 1995 r.

— Dostałem propozycję stanowiska menedżerskiego w Ericssonie, ale by je przyjąć, musiałbym zrezygnować z prowadzenia własnej firmy. Ponieważ biznes dobrze się rozwijał, a Ericpol zatrudniał już 20 osób, zdecydowałem, że przyjadę do Polski — mówi Jan Smela.

Tym samym prezes Ericpolu odrzucił stabilną pracę i pensję, która ponad 10 lat temu wynosiła 35-40 tys. SEK (15- -17 tys. zł). Ale nie żałuje.

— Własna działalność to większe ryzyko niż praca w dużej korporacji. Ale tutaj zarabiam więcej niż w Ericssonie — mówi Jan Smela.

Firma ma siedzibę w Krakowie, bo żona chciała wrócić do rodzinnego miasta.

Obecnie firma Jana Smeli ma oddziały w Szwecji, na Ukrainie, Białorusi i w Meksyku. Zatrudnia ponad 700 osób i realizuje projekty w ponad 70 krajach, nie tylko dla Ericssona. Z 85 mln zł obrotów w 2006 r. Ericpol jest drugim co do wielkości eksporterem branży IT w Polsce. Firma wykonuje także prace badawczo-rozwojowe. Najnowsze produkty, takie jak televoting, czyli badanie opinii publicznej za pośrednictwem telefonu lub internetu, działają na bazie transmisji danych w protokole IP.

— Bardzo długo na rynku dostawców było kilka wielkich firm. Wraz z rozwojem usług multimedialnych zbliża się rewolucja. To daje możliwości zaistnienia takim firmom, jak nasza — mówi Jan Smela.