Wytwórcy leków to partnerzy gospodarczy dla Polski

Materiał partnera
aktualizacja: 17-12-2017, 22:36

Transformacja gospodarki ku innowacyjności wymaga od rządu stworzenia zachęt dla zagranicznych inwestorów. Polska jest atrakcyjna dla inwestycji badawczo-rozwojowych, czego dowodzi obecność tak dużych firm jak Servier

Ostatnie 25 lat rozwoju gospodarczego Polski nie byłoby możliwe bez znacznego wsparcia przez zagranicznych inwestorów, którzy dostrzegli i nadal widzą ogromny potencjał drzemiący w naszym kraju. Między innymi o roli w tym rozwoju innowacyjnych firm farmaceutycznych mówili uczestnicy debaty „Partnerzy polskiej gospodarki”, zorganizowanej przez „Puls Biznesu”.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Złoto dla innowatorów

Jednym z priorytetów „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” jest stymulacja najbardziej innowacyjnych branż, wśród których wysoko plasują się firmy z innowacyjnego sektora biotechnologiczno-farmaceutycznego.

— Wynika to z prostej analizy danych. Przemysł farmaceutyczny jest drugą po obronnym gałęzią gospodarki wydającą najwięcej na badania i rozwój. Bylibyśmy nieroztropni, gdybyśmy nie chcieli rozwijać tych kompetencji w Polsce — podkreśliła Jadwiga Emilewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju (MR).

Jej zdaniem, na rynku jest miejsce zarówno dla dużego przemysłu farmaceutycznego, który jest zainteresowany opracowywaniem nowych formuł leków, jak i małych i średnich przedsiębiorstw, które także opracowują nowe formuły leków, ale odsprzedają je koncernom.

— To dla nas również bardzo istotne, gdyż wskazuje, że Polska dysponuje „naturalnym surowcem”, jakim jest kapitał ludzki — wskazała wiceminister. Prace nad zachętami inwestycyjnymi trwają już w Ministerstwie Rozwoju i Ministerstwie Zdrowia.

— Chcielibyśmy wyjść do branży farmaceutycznej poprzez przyznanie jej statusu „przyjaciela polskiego przemysłu” — zapowiada wiceminister. Kto będzie mógł otrzymać taki tytuł? Przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy inwestują głównie w centra badawczo-rozwojowe, zatrudniają pracowników w sferze badawczo-rozwojowej, płacą podatki w Polsce. Dodatkowym kryterium ma być liczba opracowywanych formuł.

— Najważniejsza nasza działalność koncentruje się na inwestycjach w badania i rozwój. Chcemy podkreślać potencjał polskich naukowców i ośrodków klinicznych, które pozwalają nam na prowadzenie wspólnie wartościowych badań. Naukowcom z Polski współpraca z nami umożliwia natomiast uczestnictwo w koordynacji badań na poziomie światowym, członkostwo w komitetach sterujących czy wręcz udział w bezpośrednim zarządzaniu międzynarodowymi badaniami — mówiła Joanna Drewla, dyrektor generalna Servier Polska.

Rząd zachęca inwestorów

Producenci leków będą mogli liczyć na konkretne benefity związane z przyznanym przez MR statusem, m.in. uproszczoną i przyspieszoną ścieżkę w dialogu refundacyjnym.

— Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów będzie także dyskutował o zagwarantowaniu 17 proc. budżetu NFZ na refundację leków i wsparcie polityki innowacyjnej. Chcemy pokazać, że wpisanie biotechnologii i farmacji jako branż istotnych dla strategii rządu rzeczywiście przekłada się na realne działania — stwierdziła Jadwiga Emilewicz.

Plany resortu rozwoju znajdują potwierdzenie w pracach legislacyjnych MZ. W ocenie Edyty Matusik, naczelnik Wydziału Refundacyjno-Analitycznego Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, z dwóch głównych nurtów debaty nad partnerstwem na rzecz rozwoju polskiej gospodarki należy szczególnie wyróżnić zapisy nowelizowanej ustawy refundacyjnej.

— Jednym z nich będzie tzw. współczynnik RTR, czyli refundacyjny tryb rozwojowy. Naszym celem jest zachęcenie producentów do zwiększenia produkcji leków w Polsce, co pozwoli nam stać się źródłem zaopatrzenia w leki krajów ościennych. Jesteśmy przekonani, że większe zaangażowanie inwestycyjne sektora farmaceutycznego w Polsce będzie owocowało lepszym zaopatrzeniem w leki, co przełoży się na większe bezpieczeństwo lekowe społeczeństwa — powiedziała Edyta Matusik. Ważna dla sektora farmaceutycznego jest również opracowywana w MZ Polityka lekowa państwa.

— Mamy nadzieję, że ta strategia pozwoli nam określić wytyczne dla przemysłu farmaceutycznego i naszego podejścia refundacyjnego. Ułatwi także firmom farmaceutycznym określenie kierunków dalszego rozwoju — oceniła Edyta Matusik.

Polska: atrakcyjny adres

Według Iwony Chojnowskiej-Haponik, dyrektor Departamentu Inwestycji Zagranicznych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, wiele argumentów przekonuje zagraniczne firmy, że Polska jest interesującym miejscem na inwestycje.

— Po kryzysie z 2008 r. staliśmy się bezpiecznym portem — ze stabilną sytuacją ekonomiczną i solidnymi fundamentami gospodarczymi. Sprzyja nam również położenie na mapie — jesteśmy największym krajem w regionie i jednym z największych w Unii Europejskiej, a nasz wewnętrzny rynek z ponad 38 mln konsumentów jest niewątpliwą zachętą dla potencjalnych inwestorów. Jako lider w regionie jesteśmy również naturalnym miejscem dostawy produktów przeznaczanych na rynki innych krajów z naszego regionu — oceniła Iwona Chojnowska-Haponik. Innym atutem jest bogacenie się polskiego społeczeństwa, co dla wielu firm zagranicznych jest obietnicą przyszłego zbytu ich produktów i usług. Zachętą inwestycyjną mogą być również ulgi podatkowe w strefach ekonomicznych i granty wspierające działalność badawczo-rozwojową.

Francuscy inwestorzy na start

Potencjał gospodarczy Polski od lat dostrzegają inwestorzy z Francji. Jak wskazała Monika Constant, dyrektor generalna Polsko-Francuskiej Izby Gospodarczej, kraj ten od lat plasuje się w pierwszej trójce zagranicznych inwestorów w Polsce.

— Mówimy o niemal 1300 firmach z kapitałem francuskim, które stworzyły w Polsce 250 tys. miejsc pracy. Co warto podkreślić — sektor farmaceutyczny zawsze odgrywał w tym ważną rolę. Servier jest już z nami od ponad 25 lat — podkreśliła Monika Constant. Jej zdaniem, francuskie firmy inwestowały kapitał nie tylko w rozwój produkcji, ale również w polskie kadry i zwiększenie skali wytwarzania i eksportu produktów poza Polskę.

— Zaczynaliśmy 25 lat temu od siedmiu osób i jednego preparatu diabetologicznego. W tej chwili nasze portfolio liczy 30 leków w takich dziedzinach terapeutycznych, jak diabetologia, psychiatria, kardiologia i choroby układu oddechowego. W tym czasie znacząco zwiększyliśmy również zatrudnienie — obecnie dla grupy Servier pracuje 500 osób — wskazała Joanna Drewla.

Inwestorzy stawiają na rozwój…

Przykładem zaangażowania inwestycyjnego Servier jest otwarcie nowoczesnego laboratorium kontroli jakości leków. W ocenie Colma Murphy’ego, dyrektora Zakładu Produkcyjnego Servier Polska, nie byłoby to możliwe bez zaufania centrali do polskiej załogi. — Doświadczenia i działalność grupy Servier w Polsce nie byłyby możliwe bez ogromnego zaangażowania polskich pracowników, jakiego doświadczamy od kilkunastu lat. Możemy się pochwalić personelem, uznanym przez grupę Servier i uczestniczącym w audytach jakościowych nie tylko w regionie, ale również na świecie — stwierdził Colm Murphy. Uznał, że działalność firmy w Polsce nie byłaby możliwa bez ogromnego wsparcia kompetencyjnego utalentowanych ludzi.

— Przez wszystkie te lata Polska i jej obywatele dokonali ogromnego rozwoju kwalifikacji i otwartości na zmiany, czego dowodem jest również dzisiejsza dyskusja nad nowymi rozwiązaniami. Dzięki temu jesteśmy w stanie wspierać transformację. Jesteśmy przekonani, że przemysł farmaceutyczny będzie wspomagał i napędzał rozwój gospodarczy kraju — powiedział Colm Murphy.

…i lokalnych dostawców

Podczas dyskusji podkreślono, że zagraniczni inwestorzy stają się lokalnymi motorami gospodarczego wzrostu.

— Wszystkie materiały i usługi, jakie wykorzystujemy w naszym zakładzie produkcyjnym, staramy się pozyskiwać w miarę możliwości z najbliższego otoczenia. O ile substancja aktywna leku pochodzi z Francji, o tyle wszystkie inne składniki z Warszawy i jej okolic — wskazał Colm Murphy.

Pozyskiwanie surowców nie jest jedyną formą partycypowania w rozwoju polskiej gospodarki. Grupa Servier chętnie korzysta również z rozwiązań technologicznych dostarczanych przez polskich przedsiębiorców. Jednym z przykładów jest funkcjonująca w białołęckim zakładzie linia pakująca dostarczona przez jedną z poznańskich firm, natomiast innym przykładem jest dostarczone przez krakowskiego kontrahenta oprogramowanie służące zarządzaniu procesem produkcji.

— Mieliśmy okazję testować je w naszym zakładzie przez rok i w efekcie doszliśmy do wniosku, że chcemy je wdrożyć nie tylko u nas, ale również w innych zakładach produkcyjnych grupy Servier na całym świecie. To pokazuje, jak firma o znaczeniu lokalnym może się globalizować dzięki współpracy z takim partnerem jak my — stwierdził Colm Murphy.

Wzajemne zrozumienie

Uczestnicy debaty uznali, że historia rozwoju Grupy Servier w Polsce w naturalny sposób wpisuje się w transformację gospodarczą naszego kraju. — Servier towarzyszył nam w transformacji niemal od początku i to, co dzisiaj zobaczyliśmy w nowym laboratorium, jest żywym dowodem na realizację tego, co premier Mateusz Morawiecki zwerbalizował — chęci przejścia do kolejnej fazy rozwoju polskiego państwa i gospodarki — oceniła dr Małgorzata Gałązka- -Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Stwierdziła, że Polacy mogą mieć powody do dumy, bo od zacofanej gospodarki i przemysłu opartego na surowcach przeszli do nowoczesnych laboratoriów, które chcą uczestniczyć w światowym rozwoju naukowo-technicznym. Zwróciła jednak uwagę, że realizacja planu tworzenia innowacyjnej gospodarki wymaga zagwarantowania przejrzystości, transparentności i stabilności rozwoju.

— O ile działalność produkcyjną można we współczesnym świecie łatwo spakować i przemieść, o tyle działalność naukowo- -rozwojowa wiąże się zazwyczaj nie tylko z dużymi inwestycjami, ale również ze zbudowaniem relacji z wysoko wykwalifikowanymi pracownikami, którzy zazwyczaj nie są tak mobilni jak proste linie produkcyjne — stwierdziła Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Jej zdaniem, oprócz proponowanych przywilejów partnera polskiego przemysłu, wyrażonych w uproszczonej ścieżce refundacyjnej, i zagwarantowaniu 17 proc. wydatków na leki w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia, powinno się uzupełnić gwarancje dla inwestorów.

— Powinno się zapisać wprost w polityce zdrowotnej państwa, że będziemy korzystali z efektu postępu naukowo-badawczego. To musi się wyrazić w jasnym zdefiniowaniu, jaka część z pieniędzy NFZ będzie przeznaczana na innowacje, które pozwolą nam poradzić sobie z rosnącymi potrzebami i kosztami systemu ochrony zdrowia — oceniła dyrektor z Uczelni Łazarskiego.

Partnerstwo na rzecz edukacji

O dobrej współpracy z zagranicznymi firmami, takimi jak Servier, mówią również lekarze.

— Bardzo często firmy innowacyjne nie ograniczają się do dostarczenia leków, ale również inicjują wczesną diagnostykę i działania profilaktyczne, współpracując ze środowiskiem lekarskim nad działaniami edukacyjnymi — wskazał dr Janusz Meder, onkolog, prezes Polskiej Unii Onkologii.

Zwrócił uwagę na dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Według nich niemal 40 proc. zachorowań na raka można uniknąć pod warunkiem zmiany nawyków i przyzwyczajeń w społeczeństwie.

— Dlatego nasza współpraca powinna się przekształcić w wieloletni proces i kampanie edukacyjne skierowane do pacjentów — ocenił Janusz Meder. Jego zdaniem, takie działania prowadzi Polska Unia Onkologii, ale są też udziałem Grupy Servier, która od kilkunastu lat prowadzi akcje społeczne ukierunkowane na profilaktykę i wykrywanie chorób.

— Chodzi o akcję Servier dla Serca i inicjatywę „Forum Przeciwko Depresji”. W tym roku rozpoczęliśmy nową kampanię: „Servier — Wyłącz Raka”, ukierunkowaną na działania profilaktyczne dotyczące chorób nowotworowych — wyjaśnia Joanna Drewla.

Ambitne plany

Dyrektor generalna Servier Polska przyznała, że ambicja polskiej załogi nie kończy się na uruchomionym ostatnio laboratorium. W planach władz spółki jest rejestracja kolejnych leków w Polsce, co łączy się z uruchomieniem ich produkcji w Polsce.

— Liczymy na zwiększenie eksportu produkowanych przez nas preparatów — z około 40 proc. do co najmniej 50 proc. w najbliższym czasie. Chcemy również mocno rozwijać się w onkologii. Obecnie polscy pacjenci mają do dyspozycji jeden nasz lek, a w procesie refundacyjnym jest drugi. Oczekujemy też, że w ciągu kilku lat uda nam się wprowadzić na rynek światowy, a także polski kilka kolejnych molekuł onkologicznych — poinformowała Joanna Drewla. Plany te nie byłyby możliwe do zrealizowania bez działań na rzecz pracowników.

— Mamy to szczęście, że otrzymaliśmy tytuł „Solidnego pracodawcy”. Nadal będziemy dostarczali naszym pracownikom najlepszą opiekę medyczną, prowadzili aktywną politykę prorodzinną, ułatwiali kobietom po urlopie macierzyńskim powrót na ich stanowiska pracy, dawać im elastyczne godziny pracy i możliwość wyjeżdżania na szkolenia wraz z dziećmi. Jestem kobietą i z dumą mogę powiedzieć, że 55 proc. stanowisk menedżerskich w Servier Polska zajmują kobiety — podkreśliła Joanna Drewla.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wytwórcy leków to partnerzy gospodarczy dla Polski