WYWIAD-Inflacja 2,5 proc. pomoże spełnić kryteria-Wójtowicz

Narodowy Fundusz Inwestycyjny imienia Eugeniusza Kwiatkowskiego Spółka Akcyjna
opublikowano: 2002-12-11 17:25

Paweł Florkiewicz

WARSZAWA (Reuters) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) powinna na dłuższą metę starać się utrzymać inflację rok do roku na poziomie 2,5 procent, dzięki czemu możliwe będzie spełnienie kryterium inflacyjnego wyznaczonego przez Traktat z Maastricht i wejście Polski do strefy euro, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), Grzegorz Wójtowicz.

Polska spodziewa się, że do strefy euro uda jej się wejść w 2006-2007 roku, o ile wcześniej, w połowie 2004 roku wejdzie do Unii Europejskiej. Aby złotego zastąpiło euro musimy jednak spełnić kryteria konwergencji, wyznaczone Traktatem z Maastricht, z których jedną z najważniejszych to kryterium dotyczące inflacji.

Traktat mówi, że inflacja w kraju wchodzącym do strefy euro nie może przekroczyć o więcej niż 1,5 punktu procentowego poziomu inflacji z trzech krajów eurolandu o najniższym poziomie tego wskaźnika.

"Patrząc na to, co się działo w innych krajach, wcale nie będzie lekko. Gdy nastąpi ożywienie wzrostu gospodarczego, wzrost popytu, gdy zaistnieją takie sytuacje, że nastąpi wzrost i spożycia i inwestycji, to jest wysoce prawdopodobne, że inflacja w Polsce ożyje" - powiedział w środowym wywiadzie dla Reutera Wójtowicz.

"Natomiast w generalnych kategoriach musimy się trzymać inflacji rzędu 2,5 procent, oczywiście z pewna tolerancją, bo krótkookresowe zjawiska mogą wypaczać ten wskaźnik. Utrzymywanie inflacji w granicach 2,5 procent daje dużą szansę spełnienia kryterium inflacyjnego (z Maastricht) - dodał.

Im większego wzrostu inflacji RPP będzie się obawiać, tym bardziej ostrożna będzie w przyszłym redukowaniu stóp procentowych.

W październiku inflacja wyniosła 1,1 procent, a według Ministerstwa Finansów na koniec 2002 roku jej poziom wyniesie około 1,0 procent.

"Dzisiejsza inflacja jest odchyleniem od długookresowego trendu (...) Inflację na poziomie jeden procent trzeba traktować jako do pewnego stopnia zjawisko nadzwyczajne" - powiedział Wójtowicz.

WZROST PKB W 2002 RZĘDU 2,5 PROC.

Wójtowicz uważa, że w przyszłym roku nastąpi odbicie inflacji między innymi za sprawą ożywienia gospodarczego, którego sygnały mamy już od dłuższego czasu. Wzrost nie będzie jednak tak szybki, jak prognozuje Ministerstwo Finansów, które w przyszłym roku oczekuje wzrostu rzędu 3,5 procent, ocenia Wójtowicz.

"Nie ulega wątpliwości, za dużo wskaźników świadczy na rzecz, że z ożywieniem mamy do czynienia od początku drugiego półrocza, ale nie są to fajerwerki. Po tych mniej więcej dwóch procentach wzrostu w trzecim kwartale, podobną sytuację mamy w kwartale czwartym" - powiedział Wójtowicz.

Dodał, że jego zdaniem na koniec 2002 roku tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) wyniesie najprawdopodobniej 1,3 procent.

"W przyszłym roku 2,5 procent, to jest to, co jest wysoce dzisiaj prawdopodobne" - dodał.

Jednak według Wójtowicza praktycznie cały ciężar wzrostu gospodarczego spoczywał dotąd na spożyciu wewnętrznym i eksporcie. Choć widać pewne oznaki ożywienia dotyczących inwestycji, wyraźniejszych sygnałów z tej strony można się spodziewać dopiero w przyszłym roku.

"Eksport zachowywał się znacznie lepiej niż można się było spodziewać. Do pewnego stopnia pełnił on rolę lokomotywy gospodarki" - powiedział członek RPP.

We wrześniu eksport wzrósł o 25,7 procent licząc rok do roku.

Zdaniem Wójtowicza szybszego tempo wzrostu polskiej gospodarki można się spodziewać, gdy Polska znajdzie się w strukturach Unii Europejskiej.

"Bardzo duże nadzieje można wiązać z tym, co się nazywa Unia Europejska. Jest to kwestia nie tylko samego wejścia, ale znanych z góry źródeł finansowania inwestycji i w związku z tym tutaj ożywienie może być silniejsze" - powiedział.

Dodał, że wpływ na polska gospodarkę będą miały nie tylko fundusze, które otrzymamy z Unii, ale też i fakt, iż inwestorzy mogą chętniej angażować swój kapitał w Polsce.

"I to jest ten element, który od 2004 roku może dać rezultaty i wtedy prawdopodobnie będzie można mówić o wzroście 4-procentowym lub wyższym" - powiedział członek RPP.

INFLACJA JEST DLA RADY KLUCZOWA

Wójtowicz powtórzył, że dla RPP najważniejszym zadaniem jest walka z inflacją mimo iż spadła ona do rekordowo niskich poziomów. Rada wyznaczyła sobie cel na ten rok na poziomie trzech procent plus minus jeden procent. Taki sam cel obowiązuje na rok przyszły.

"Z całą odpowiedzialnością mówię, że żadnej zmiany podejścia nie ma. Jest bezpośredni cel inflacyjny, jest płynny kurs walutowy i są różne zdarzenia, różnego rodzaju szoki podażowe idące w jednym bądź w drugim kierunku, które okresowo dają wzrost, a teraz spadek inflacji" - powiedział Wójtowicz.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))