Marta Karpińska
WARSZAWA (Reuters) - PKN Orlen rozważa akwizycje w Niemczech i Czechach aby zwiększyć znaczenie grupy w regionie i zapewnić sobie dodatkowe rynki zbytu dla swoich produktów, powiedział wiceprezes zarządu Orlen.
Orlen, któremu jak do tej pory nie udało się dokonać większych międzynarodowych akwizycji, zainteresowany jest kupnem części niemieckich stacji benzynowych brytyjskiego koncernu BP, których musi się on pozbyć ze względu na regulacje antymonopolowe. Jest to konsekwencja przejęcia przez brytyjskiego giganta niemieckiej grupy Veba Oel.
Dodatkowo polski koncern paliwowy chce, najlepiej samodzielnie, wziąć udział w przetargu na zakup akcji czeskiego holdingu chemiczno-paliwowego Unipetrol, którego ponowna sprzedaż została zapowiedziana w tym tygodniu.
Międzynarodowe plany zakupów Orlen wiąże ze swoją ofertą na zakup akcji Rafinerii Gdańskiej, która - jeśli odniesie sukces - spowoduje znaczny wzrost potencjału eksportowego koncernu. Doprowadzi też jednak do sytuacji, w której łączne zdolności produkcyjne grupy znacznie przekroczą potrzeby polskiego rynku.
"Połączone zdolności produkcyjne Orlenu i Gdańskiej byłyby większe niż zużycie krajowe, ale zakup akcji Gdańskiej daje nam możliwość umocnienia swojej pozycji i szanse objęcia roli konsolidatora w regionie" - powiedział Janusz Wiśniewski.
"Ta rafineria może też wykorzystać swoje połączenie z Naftoportem i dostęp do szelfu bałtyckiego, ale jej położenie ma także znaczenie jeśli chodzi o ewentualne plany dotyczące rynku niemieckiego" - dodał.
Zakup Gdańskiej, w którym uczestniczy również jako większościowy partner konsorcjum brytyjska spółka Rotch Energy, pozwoli na stworzenie koncernu o możliwościach przerobowych ropy sięgających 450.000 baryłek dziennie.
Wiśniewski powiedział również, że Orlen nadal zainteresowany jest uzyskaniem dostępu do wydobycia ropy naftowej, na przykład poprzez ewentualny zakup udziałów w Petrobalticu.
Plany kapitałowe Orlenu mogą, zdaniem analityków, pociągnąć za sobą wydatki rzędu miliarda euro. Jednak jak uważa wiceprezes spółki mogą się one okazać konieczne, by firma na równych zasadach mogła konkurować z zagranicznymi koncernami paliwowymi po wejściu Polski do Unii Europejskiej, w połowie 2004 roku.
W regionie Europy Środkowo-Wschodniej Orlen już ma silnego konkurenta, którym jest węgierski koncern MOL. Jednak ostatnie informacje z tej firmy wskazują, że chce się on raczej skupić na wewnętrznej konsolidacji aktywów. A to może ułatwić realizację regionalnych planów polskiej spółki.
CZESKIE AKTYWA
Obydwie grupy paliwowe starają się o zwiększenie swojego udziału w rynku czeskim, gdzie MOL ma już znaczącą pozycję dzięki zakupowi słowackiej rafinerii Slovnaft.
Czeski rząd w tym tygodniu podał, że wznawia sprzedaż holdingu chemiczno-rafineryjnego Unipetrol. Poprzedni przetarg o wartości ponad 360 milionów euro nie zakończył się sukcesem.
"Chcielibyśmy wziąć udział w tej prywatyzacji" - powiedział Wiśniewski.
"Optymalnym rozwiązaniem byłoby, gdybyśmy mogli wziąć w niej udział sami" - stwierdził.
W tym roku Orlen próbował już wziąć udział w poprzednim przetargu na Unipetrol, dołączając do startującej w nim czeskiej firmy Agrofert.
Wiśniewski dodał, że Orlen interesuje się Unipetrolem nie tylko ze względu na aktywa refineryjne i stacje benzynowe, ale także z powodu licznych aktywów chemicznych takich jak producent PCV spółka Spolana.
"Oczywiście Benzina (firma detaliczna) ze swoją siecią prawie 400 stacji też byłaby bardzo ciekawym uzupełnieniem naszej sieci sprzedaży" - powiedział wiceprezes PKN.
Wiśniewski potwierdził też, że Orlen zainteresowany jest ewentualnym zakupem części stacji paliwowych oferowanych na rynku niemieckim przez brytyjski BP, który musi sprzedać około 400 stacji operujących pod marką Aral w północnych Niemczech.
"Przyglądamy się tej ofercie, również w takim kontekscie co by się stało gdyby stacje te przejęła konkurencja i czy nie naruszyłoby to naszej pozycji" - powiedział Wiśniewski.
Nie powiedział jednak, czy Orlen zamierza złożyć ofertę czy też ją już złożył. Nie jest jasne również czy w kręgu zainteresowań grupy leżą tylko północne stacje, czy również sieć około 340 stacji w południowych Niemczech, które są oferowane wraz z udziałami w rafinerii Bayern Oil.
"Przyglądamy się tej ofercie i to wszystko co mogę powiedzieć. Ale oczywiście jest wiele możliwości - na przykład transakcja swapowa (wymiany udziałów), w której BP mogłoby przejąć część naszych akcji w zamian za stacje niemieckie" - powiedział Wiśniewski.
"Ale oczywiście nasza optyka w przypadku rynku niemieckiego powinna być rozpatrywana w kontekście ewentualnego zakupu Gdańskiej, bo trudno sobie wyobrazić byśmy atakowali trudny rynek niemiecki z naszego obecnego polożenia" - dodał.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))