Ewa Krukowska
WARSZAWA (Reuters) - Właściciel Polsatu Zygmunt Solorz powiedział we wtorek, że rozważa możliwość wprowadzenia na giełdę Elektrimu Telekomunikacja (ET), którego udziały chce kupić od francuskiego Vivendi Universal.
W zeszłym miesiącu Polsat podpisał list intencyjny z Vivendi dotyczący wykupienia 51 procent akcji ET za cenę określaną przez media na poziomie 600 milionów euro, włącznie z zadłużeniem. Termin negocjacji upływa w środę.
Natomiast w poprzednim tygodniu Polsat Media, spółka zależna Polsatu, zdecydowała się odkupić od BRE Banku pakiet akcji zadłużonego Elektrimu, będącego właścicielem pozostałych 49 procent ET.
Elektrim Telekomunikacja jest właścicielem 51-procentowego pakietu Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), zaś niemiecki operator Deutsche Telekom jest właścicielem pozostałych 49 procent PTC i toczy długą batalię w sądzie o przejęcie pełnej kontroli nad firmą.
"Celem jest uratowanie Elektrimu i wejście na giełdę z jego aktywami -- ET lub też PTC, jeżeli zgodzą się na to pozostali akcjonariusze. To jest najlepszy sposób na zwiększenie wartości tych aktywów" - powiedział w wywiadzie dla Reutera prezes Polsatu, Zygmunt Solorz.
"Ale to nie stałoby się wcześniej niż za dwa-trzy lata" - zaznaczył Solorz.
Po podpisaniu przez Polsat Media umowy z BRE, wierzyciele Elektrimu wyrazili zaniepokojenie, że Polsat może wykorzystać kontrolę na Elektrimem, by odkupić pakiet Vivendi w sposób, który dyskryminowałby obligatariuszy.
Źródło zbliżone do obligatariuszy poinformowało, że obawiają się oni, iż Polsat może przejąć pakiet Vivendi po niskiej cenie i chcą by Elektrim wykorzystał swoje prawo pierwokupu, by wykupić udziały Francuzów.
Solorz, który już wcześniej zapowiadał, że chce załagodzić napięcie wśród wszystkich akcjonariuszy, obligatariuszy i parterów Elektrimu, zapowiedział, że będzie respektować zobowiązania spółki dotyczące spłaty zadłużenia sięgającego 510 milionów euro.
"To jest szansa, by obligatariusze zostali zaspokojeni. Sama sprzedaż aktywów nie gwarantuje spłaty. Chcemy zwiększyć wartość aktywów, poprawić wyniki spółek w których Elektrim jest udziałowcem" - powiedział Solorz, nie wdając się w szczegóły.
Polsat jest największą prywatną telewizją w Polsce, której aktywa obejmują platformę telewizji cyfrowej, mały fundusz emerytalny oraz prywatny bank inwestycyjny Invest Bank. W 2001 roku Polsat miał 450 milionów dolarów przychodów.
UMOWA Z BRE
W zeszłym tygodniu Polsat podpisał umowę z BRE na odkupienie od banku 15 procent Elektrimu w dwóch transzach - w czerwcu i we wrześniu. Telewizja chce odkupić dalsze 10 procent od inwestora Zbigniewa Opary - częściowo za gotówkę, po części za dług wobec BRE.
W myśl umowy, Polsat zgodził się na zapłatę 7,5 złotych za każdą akcję Elektrimu, czyli prawie trzy razy więcej niż wynosi obecny kurs spółki na giełdzie. Jednak Solorz określił tę cenę jako "dobrą" i ocenił wartość walorów na 8-10 złotych.
Akcje Elektrimu, które mocno wzrosły po informacji, że Polsat kupuje pakiet jego akcji, spadły od tamtego czasu i we wtorek zamknęły się o 7,1 procent niżej niż w poniedziałek i kosztowały 2,61 złotego. Było to aż o 97 procent poniżej rekordowych poziomów z początków 2000 roku.
Solorz, który zaczął budować swoje telewizyjne imperium w 1992 roku, powiedział, że jego firma nie sprzeda akcji Elektrimu przez dwa lub trzy lata, nawet jeśli nie powiodą się rozmowy z Vivendi.
Analitycy zastanawiali się czy Polsat będzie miał środki na zakup ET. Solorz powiedział, że transakcja może zostać sfinansowana z kredytu bankowego, ale nie podał żadnych szczegółów.
Obserwatorzy rynku są też sceptyczni co do tego czy Solorzowi uda się przejąć kontrolę nad PTC po tym jak nie powiodły się wcześniejsze próby przejęcia PTC przez BRE oraz Eastbridge.
Część analityków uważa, że ostatecznie kontrola nad PTC przypadnie Deutsche Telekom, jednak Solorz wykluczył sprzedaż pakietu akcji niemieckiej firmie w najbliższym czasie.
"Na razie nie ma w ogóle mowy o jakiejkolwiek sprzedaży dla Deutsche Telekom, oni mają swoje własne problemy" - powiedział Solorz. "Jeżeli (później) będzie jakiś kupiec i da dobrą cenę, to oczywiście będziemy sprzedawać" - dodał.
Rene Obermann, dyrektor T-Mobile International, był w ubiegłym tygodniu cytowany przez lokalne media, że Deutsche Telekom musi najpierw zmniejszyć zadłużenie zanim rozważy podwyższenie swojego udziału w PTC.
((Autor: Ewa Krukowska; Tłumaczył: Adrian Krajewski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Adres internetowy: [email protected]))