Wywiad skarbowy trafił do sędziów trybunału

Jarosław Królak
06-11-2003, 00:00

Policja skarbowa zdobyła całkowitą władzę nad podatnikami po uzyskaniu uprawnień, które łamią Konstytucję — alarmuje Business Centre Club.

Trybunał Konstytucyjny (TK) zbada przepisy rozszerzające kompetencje wywiadu skarbowego. Dziś skargę w TK złożył Business Centre Club (BCC). Dlaczego? Imperium Wiesława Ciesielskiego, generalnego inspektora kontroli skarbowej, uderza w podstawowe prawa i wolności konstytucyjne. „Wielki brat” będzie więc musiał tłumaczyć się w sądzie ze swoich zakusów na inwigilację obywateli.

Morze zarzutów

„Puls Biznesu” bacznie śledzi trwający od półtora roku proces wyposażania kontrolerów skarbowych w coraz większe uprawnienia. Punktem kulminacyjnym był apel Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP), BCC oraz posłów opozycyjnych do prezydenta Kwaśniewskiego o zawetowanie ustawy o wojewódzkich kolegiach skarbowych i zmianie innych ustaw. Nie udało się. Prezydent podpisał ustawę, a ta weszła w życie 1 września tego roku. Wtedy też pojawiła się zapowiedź skargi do trybunału, która zmaterializowała się dziś za sprawą BCC.

Organizacja chce przekonać sędziów, że przepisy o wywiadzie skarbowym naruszają zasady demokratycznego państwa (art. 2 Konstytucji), zasadę legalizmu (art. 7), proporcjonalności — poprzez łamanie prawa do prywatności, tajemnicy komunikowania się, godności, wolności od nieograniczonej inwigilacji (art. 30, 41, 47, 49), zasady ograniczającej organom państwowym prawo do pozyskiwania i przetwarzania informacji o obywatelach (art. 51 ust. 2 i 4), zasady wolności gospodarczej.

— Przepisy, które zaskarżyliśmy naruszają szereg praw oraz wolności człowieka i obywatela, wynikających z Konstytucji. Upoważnienie wywiadu skarbowego do inwigilacji, podsłuchu, nagrywania rozmów i czynności każdej osoby i w każdym czasie w miejscu publicznym bez zgody sądu, narusza godność, prawo do prywatności i wolności osobistej człowieka. Ingerencja państwa w prywatność obywatela powinna być ograniczona do minimum — mówi Tomasz Uchman, wiceprezes BCC.

Samowola fiskusa

Piętnowane przepisy stwarzają możliwość uzyskiwania i przetwarzania przez wywiad danych identyfikujących abonenta sieci telekomunikacyjnej, co pozwala kontrolować aktywność życiową każdego podatnika.

— To prowadzi do ustalenia wielu ważnych, a nawet intymnych informacji o danej osobie. Taki monitoring pozwala gromadzić informacje o obywatelu poza jego kontrolą, bez prawa do obrony czy sądu — informuje Tomasz Uchman.

Dodaje, że niezwykle groźne są też przepisy pozwalające agentom kontroli skarbowej na rozpoczynanie i prowadzenie czynności operacyjnych bez zgody sądu, prokuratora, a nawet generalnego inspektora kontroli skarbowej.

— To pole do korupcji oraz samowoli aparatu fiskalnego — dodaje wiceszef BCC.

Okiem eksperta

Od początku byliśmy przeciw

Pracodawcy przeciwstawiali się regulacji, włącznie z apelem do Prezydenta o veto. Dziś pozostaje wniesienie wniosku do TK o stwierdzenie niezgodności ustawy z konstytucją. Pod hasłem doprecyzowania ustawa zwiększyła uprawnienia wywiadu skarbowego – uprawniając do podsłuchu, przeglądu korespondencji oraz rejestrowania zdarzeń w miejscach publicznych – co ogranicza prawo do prywatności bez uzasadnienia ochroną innej wartości. Jest też wątpliwość wynikająca z art. 51 ust. 2 Konstytucji, zakazującego władzom gromadzenia innych informacji o obywatelach niż niezbędne w państwie prawnym.

Henryka Bochniarz prezydent PKPP

Okiem eksperta

Dobrze, że trybunał to sprawdzi

Dobrze się stało, że zaskarżono te przepisy. Przecież wywiad skarbowy nie podlega kontroli Sejmu, a uzyskał takie same uprawnienia, jakie ma Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W niektórych sytuacjach nawet większe. Jednak agencja może je używać tylko w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Natomiast fiskus może inwigilować i podsłuchiwać obywateli, gdy mają zaległości podatkowe od 10 tys. EUR. To nie jest w porządku. To za niski „próg”. Niezapłacenie podatku nie może uzasadniać użycia wobec podatnika tak drastycznych metod. Te przepisy naruszają konstytucyjne prawa obywateli.

Robert Gwiazdowski ekspert Centrum im. A. Smitha

Okiem eksperta

BCC ma szansę wygrać

Podsłuchiwanie podatników bez zgody sądu? To niedopuszczalne, nawet w sytuacjach wyjątkowych, nie cierpiących zwłoki. Przecież zanim sąd zatwierdzi te działania, może upłynąć kilka dni. A jak okaże się, że taka kontrola była bezpodstawna, to podatnik i tak już został podsłuchany. Takie materiały mogą być różnie wykorzystywane. Nagrywanie obywateli w miejscach publicznych też jest wątpliwe konstytucyjnie. Tak samo kontrolowanie korespondencji oraz przesyłek. Uważam, że BCC ma spore szanse na to, że sędziowie trybunału podzielą te wątpliwości.

prof. Piotr Winczorek Uniwersytet Warszawski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wywiad skarbowy trafił do sędziów trybunału