Wywóz towaru to nie zawsze jego eksport

Anna Leder
opublikowano: 2004-12-16 00:00

Określenie miejsca świadczenia usług decyduje o tym, w jakim kraju transakcja powinna zostać opodatkowana.

Obowiązująca w Polsce od 1 maja 2004 r. nowa ustawa o podatku od towarów i usług (VAT) wprowadziły nowe zasady dotyczące miejsca powstania obowiązku podatkowego. W przypadku usług transportowych najwięcej wątpliwości podatników nadal budzą przepisy dotyczące opodatkowania transportu wewnątrzwspólnotowego.

W teorii

O miejscu powstania obowiązku podatkowego może decydować wiele czynników, np. siedziba usługodawcy, to czy nabywca jest płatnikiem VAT, miejsce rozpoczęcia transportu lub miejsce gdzie on się odbywa.

— Zgodnie z ogólną zasadą, miejscem świadczenia usług transportowych, czyli opodatkowania, jest miejsce, gdzie odbywa się transport, z uwzględnieniem pokonanych odległości — twierdzi Andrzej Dębiec, szef działu podatkowego w kancelarii prawnej Lovells.

Często usługi transportowe cechuje brak związku między siedzibą przewoźnika czy beneficjenta usługi a miejscem rozpoczęcia transportu czy miejscem jego przeznaczenia.

— Uwzględniając tę specyfikę, wspólnotowy, a za nim polski prawodawca, ustalił podstawowe miejsce powstania obowiązku podatkowego ze względu na miejsce faktycznego wykonania usługi transportowej. Celem wprowadzenia takiej zasady było zagwarantowanie w każdym państwie członkowskim opodatkowania usług transportowych w zakresie odpowiadającym długości trasy przebytej na terytorium każdego z nich — wyjaśnia Agnieszka Wajda, konsultantka w dziale podatkowym KPMG.

W praktyce interpretacja nowych przepisów w zakresie określenia miejsca opodatkowania usług transportowych rodzi problemy i wątpliwości. Dotyczą one przede wszystkim sposobu określania odpowiednich części usługi transportowej opodatkowanych w poszczególnych krajach. Bywają problemy z określeniem wartości usługi podlegającej opodatkowaniu w danym kraju, nie tylko ze względu na długość trasy, lecz także z uwagi na czas spędzony na terytorium danego kraju, ceny dodatkowych świadczeń takich jak noclegi, wyżywienie. Problemem tym zajął się już Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS).

— Trybunał stwierdził, że zasada ustalenia miejsca powstania obowiązku podatkowego obowiązuje zarówno w stosunku do podstawowych kosztów podróży, jak i do kosztów dodatkowych — mówi Agnieszka Wajda.

W praktyce

W przypadku świadczenia krajowej usługi transportu np. z Warszawy do Krakowa miejscem jej opodatkowania jest właśnie RP, bez względu na status usługodawcy oraz usługobiorcy. Usługa transportu wewnątrzkrajowego podlega krajowej stawce VAT, zaś obowiązek podatkowy spoczywa na usługodawcy. W przypadku zatem wykonania usługi transportowej z Warszawy do Krakowa dostawca wystawi nabywcy fakturę z polskim VAT. W przypadku usługi transportu wykonywanej na terenie dwóch lub więcej państw, należy wziąć pod uwagę, czy są to państwa członkowskie, czy też przynajmniej jedno z nich to państwo spoza wspólnoty europejskiej. Zakładając, że usługa transportu towarów została wykonana pomiędzy państwami wspólnoty, zachodzi przypadek wewnąrzwspólnotowego transportu towarów.

— Jest to transport towarów, którego rozpoczęcie i zakończenie ma miejsce na terytorium dwóch różnych państw członkowskich, lub transport, którego rozpoczęcie i zakończenie ma miejsce na terytorium jednego kraju UE, jeśli bezpośrednio jest związany z wewnątrzwspólnotową usługą transportu. Na przykład polska firma transportuje towar na odcinku Kraków-Poznań. Z Poznania inna firma transportuje ten sam towar do Paryża. W takim przypadku również transport z Krakowa do Poznania jest traktowany jako wewnątrzwspólnotowa usługa transportu towarów. W przypadku transportu wewnatrzwspólnotowego, miejscem świadczenia, a zatem i opodatkowania, usługi jest miejsce, gdzie transport się rozpoczyna. A zatem nie znajduje tutaj zastosowania ogólna zasada, zgodnie z którą usługa transportu świadczona jest w miejscu jej faktycznego wykonania — definiuje Andrzej Dębiec.

Bogusław Danel, dyrektor handlowy Vos Logistics Polska, zwraca uwagę, że częstym przypadkiem jest transport, w którym nabywca usługi oraz przewoźnik są zarejestrowani na VAT w tym samym kraju. Doradcy podatkowi twierdzą, że w takim przypadku firma transportowa powinna obciążyć klienta VAT według stawki obowiązującej w kraju rejestracji oraz wystawić nabywcy fakturę obciążoną lokalnym podatkiem. Oznacza to, że jeżeli transport rozpoczął się w Czechach i skończył w Polsce, a usługodawca i usługobiorca są podmiotami polskimi, to cała wartość usługi opodatkowana będzie 22-proc. stawką w Polsce.

— Sytuacja przedstawia się inaczej w przypadku wewnątrzwspólnotowego transportu towarów, w którym nabywca usługi oraz przewoźnik pochodzą z różnych krajów, a nabywca usługi nie ma lub nie przedstawi numeru identyfikacji podatkowej VAT UE. Wówczas miejscem powstania obowiązku podatkowego będzie miejsce, gdzie transport się rozpoczyna. W praktyce oznacza to, że przewoźnik powinien obciążyć nabywcę usługi stawką VAT państwa, w którym transport się rozpoczyna. Zatem w przypadku wykonywania usługi transportu towarów z Polski do Słowacji na zlecenie firmy słowackiej, usługodawca, jeżeli nie jest podmiotem słowackim, powinien wystawić fakturę z polskim VAT. W przypadku natomiast posiadania i przedstawienia usługodawcy przez nabywcę numeru identyfikacji podatkowej VAT, w Polsce — VAT UE, miejscem powstania obowiązku podatkowego będzie państwo, które taki numer nabywcy usług wydało. Wówczas przewoźnik wystawi fakturę bez VAT, zaś nabywca powinien sam naliczyć podatek — wyjaśnia Agnieszka Wajda.

Jeśli firma transportowa dokona błędnej interpretacji przepisów i uzna, że obowiązek zapłaty podatku ciąży na nabywcy usług, powstanie po jej stronie zaległość w VAT.

— W takiej sytuacji naraża się na zapłatę odsetek za zwłokę. Dodatkowo, w przypadku kontroli podatkowej lub skarbowej, organ podatkowy uprawniony będzie do ustalenia podatnikowi dodatkowego zobowiązania podatkowego wysokości odpowiadającej 30 proc. kwoty zaniżenia tego zobowiązania — ostrzega Andrzej Dębiec.