Wyższy deficyt szkodzi gospodarce-Grabowski z RPP WARSZAWA (Reuters) - Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP)
uważa, że pomysł wicepremiera Jerzego Hausnera na pobudzenie gospodarki poprzez
zwiększenie deficytu jest niebezpieczny dla gospodarki. "Wszyscy ekonomiści nawołują do zmniejszenia deficytu, a nie zwiększenia (...) a
minister Jerzy Hausner jest jedynym, który chce iść w tym kierunku" - powiedział
Grabowski w wywiadzie dla radiowych Sygnałów Dnia. Jerzy Hausner, wicepremier odpowiedzialny za koordynację polityki gospodarczej
powiedział ostatnio, że nieuniknione może się okazać nieznaczne i przejściowe zwiększenie
deficytu budżetowego w 2004 roku, i nie wykluczone, że w roku 2005. Minister tłumaczy to koniecznością zwiększenia wydatków związanych z wejściem Polski
do Unii Europejskiej (UE) i absorpcją środków unijnych. Grabowski nie widzi również możliwości, by po 2005 roku wydatki a wraz z nimi
deficyt zaczęły same z siebie spadać. Jego zdaniem taki scenariusz jest niemożliwy bez
przeprowadzenia reform finansowych. "(Wysoki) deficyt finansów publicznych ograniczając zdolność gospodarki do
inwestycji, do rozwoju, ogranicza rozwój tej gospodarki w długim okresie czasu. W krótkim
okresie to pobudzenie może nastąpić, ale jest ono chore, krótkookresowe, bo następuje po
nim spowolnienie" - stwierdził Grabowski. W tym roku deficyt budżetowy zaplanowano na cztery procent Produktu Krajowego
Brutto (PKB), zaś w przyszłym roku ma on wzrosnąć do pięciu procent, czyli znacznie
powyżej wymaganego przez strefę euro trzyprocentowego poziomu. "Na ile inwestorzy będą w stanie finansować ten deficyt, czy będą skłonni, widząc
gorsze perspektywy polskiej gospodarki, wykupić roczny przyrost długu (...) Mogą to
zrobić za cenę wyższych stóp procentowych. Będziemy wtedy mieli napływ kapitału i
aprecjację" - dodał. ((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Adrian Krajewski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: olga.markiewicz.reuters.com
@reuters.net))