Wyższy poziom oszczędności

opublikowano: 31-01-2014, 00:00

Zarządzanie: Proste i tanie działania zmierzające do oszczędzania energii w firmie kończą się szybko. Jakie przedsięwzięcia należy podejmować dalej?

Polacy lubią oszczędzać nie tylko u siebie, ale również w firmach. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych wśród MSP i mikrofirm pod koniec 2012 r. przez TNS Polska, na zlecenie RWE Polska. Pracodawcy powinni być szczególnie zadowoleni z wyników, bo według raportu aż 91 proc. Polaków na co dzień oszczędza energię elektryczną w miejscu pracy, a głównymi powodami efektywniejszego wykorzystania prądu są: zmniejszenie rachunków za prąd (68 proc.), niechęć do marnotrawstwa (59 proc.) i przyzwyczajenia z domu (56 proc.). Czyżby pracodawcy zainwestowali w szkolenia pracowników z tego zakresu? A może po prostu rośnie świadomość Polaków co do oszczędzania energii? Wszystko wskazuje na to, że i jedno i drugie, chociaż według badania aż trzy czwarte małych i średnich firm z sektora nie prowadziżadnych działań edukacyjnych z zakresu oszczędzania.

Zdaniem Roberta Wielgosza, prezesa firmy Project4Power, chociaż rzeczywiście rośnie świadomość pracowników mikro- i małych firm w kwestii oszczędzania energii, to jednak z reguły jest to efekt wcześniejszego działania pracodawcy poprzez zwrócenie uwagi na pewne zachowania lub szkolenia zatrudnionych. Wyjątek stanowią firmy, które korzystają z usług zewnętrznych firm doradczych, które proponują dofinansowania do konkretnych modernizacji związanych z poprawą efektywności energetycznej w zakładzie.

Dwie drogi

Odpowiednie działania, które pozwalają firmom ograniczyć zużycie energii, są najczęściej wskazane w audytach energetycznych.

— Niestety, mikro- i małe przedsiębiorstwa niechętnie inwestują w bardziej skomplikowane rozwiązania związane z oszczędnością energii elektrycznej czy cieplnej. Wiele z nich rezygnuje w momencie przedstawienia oferty od firmy instalacyjnej.Z mojego doświadczenia wynika, że z reguły po prostu kupują lepszy, efektywniejszy sprzęt, dopiero kiedy trzeba wymienić stary.

Poprawa efektywności energetycznej dużo lepiej wygląda w średnich firmach. Tam najczęściej są już specjalne komórki zakładowe, które zajmują się kwestiami optymalizacji energii i dysponują budżetami rocznymi na wybrane działania modernizacyjne — ocenia Robert Wielgosz.

Zaznacza, że bardziej skomplikowane działania, które warto podjąć, różnią się w zależności od specyfiki działalności firmy, ale najczęściej przedsiębiorcy decydują się np. na wymianę standardowych żarówek na LED czy optymalizację wykorzystania napięcia w obwodzie elektrycznym, poprawę współczynników mocy.

— Dotyczy to zarówno mocy biernej, jak i czynnej. W drugim przypadku nadwyżki energii wynikają z konieczności przystosowania się do norm unijnych i zmiany napięcia w gniazdkach z 220V do 230V. W praktyce większość urządzeń nie wymaga więcej niż 220V. Optymalizacja polega z reguły na instalacji w obwodzie odpowiedniego urządzenia regulującego pracę sieci — mówi Robert Wielgosz.

Jerzy Piszczek, główny inżynier programu PolSEFF (Program Finansowania Rozwoju Energii Zrównoważonej w Polsce), który wspiera inwestycje w efektywność energetyczną w MSP, wskazuje dwie drogi dla bardziej złożonych przedsięwzięć.

— Pierwszą ścieżką są działania związane z efektywnością energetyczną budynku, czyli nie tylko jego ocieplanie, ale również np. wymianę starszych kotłów gazowych na nowoczesne, kondensacyjne czy modernizacja systemu wentylacji. Drugą drogą, jest inwestowanie w bardziej efektywne urządzenia produkcyjne. Zazwyczaj zakup nowego sprzętu daje dodatkowe korzyści i poza oszczędnością energii często poprawia jakość samego produktu — opowiada Jerzy Piszczek.

A może OZE

Przeglądając przykładowe projekty realizowane w ramach PolSEFF, można odnieść wrażenie, że rzeczywiście ulubionym działaniem firm jest po prostu wymiana urządzenia na bardziej efektywne energetycznie lub modernizacja linii produkcyjnej. Pozostaje pytanie — co z odnawialnymi źródłami energii? Czy firmom w ogóle się to opłaca?

— Niewiele przedsiębiorstw decyduje się na wykorzystanie OZE w swoich zakładach z kilku powodów. Po pierwsze, praktycznie nie mają żadnego wsparcia w tej kwestii, co wymagałoby jednak zmiany podejścia rządu do tego zagadnienia. To wsparcie, które jest, też nie zawsze zachęca firmy do OZE. W przypadku PolSEFF premia inwestycyjna 10-15 proc. jest niewielka przy inwestycji w OZE, dlatego firmy wolą podejmować inne działania. Poza tym sektor MSP niechętnie korzysta z innowacyjnych technologii, bo po prostu woli sprawdzone rozwiązania — twierdzi Aleksander Panek, prezes Narodowej Agencji Poszanowania Energii.

Jerzy Piszczek podkreśla, że niewielkie wykorzystanie OZE w sektorze MSP jest wynikiem rozsądnego i pragmatycznego podejścia polskich do inwestycji w oszczędzanie energii.

— OZE nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Termiczne kolektory słoneczne przydają się tam, gdzie potrzebne są duże ilości podgrzanej wody, np. na pokrycie potrzeb załogi. Czasem dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie biomasy, o ile firma posiada do niej łatwy dostęp np. odpady z tartaku czy produkcji mebli — radzi Jerzy Piszczek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu