Ostatnie trzy sesje na wykresie cen kawy były imponujące: we wtorek notowania zwyżkowały o ponad 6,6%, w środę o ponad 5,5%, a w czwartek o niebagatelne 10%. Łącznie jest to zwyżka cen kawy arabica o niemal 24% w ciągu zaledwie trzech sesji.
Skąd wzięły się tak spektakularne wzrosty cen kawy? Przede wszystkim z nagłej, nieoczekiwanej fali przymrozków w Brazylii, czyli kraju będącym największym producentem kawy na świecie. W ostatnich dniach farmerzy brazylijscy podkreślali, że ta nagła zmiana pogody może istotnie przełożyć się na przyszłą produkcję – zwłaszcza że w ostatnim czasie dodatkowym problemem w tym kraju były susze.
O ile dotychczas trudno było o konkretne prognozy, to wczoraj zaczęły pojawiać się wstępne szacunki potencjalnych strat. W pierwszej wersji zakładały one stratę 1-2 mln worków kawy, natomiast obecnie mówi się już o 4,5 mln worków. Dla porównania: dotychczasowe prognozy zakładały produkcję kawy w Brazylii na poziomie 70 mln worków w 2022 r.
Niemniej, warto podkreślić, że na razie szacunki te są wciąż mało konkretne. Wiemy, że przymrozki uderzyły mocno zarówno w uprawy kawowca, jak i w szkółki drzewek kawowca, co z pewnością przełoży się na produkcję – ale jednocześnie farmerzy nadal nie negują realizacji już złożonych zamówień (aczkolwiek próbują negocjować stawki). Wiele osób na rynku trwa więc w wyczekiwaniu na więcej informacji i na dokładniejsze szacunki produkcji kawy.
Tymczasem obecnie, po trzech tak mocno zwyżkowych sesjach, pojawia się pole do pewnego, chociażby technicznego odreagowania, zwłaszcza że ceny kawy arabica zbliżyły się do psychologicznej bariery na poziomie 200 centów za funt.