Wzrost globalnej awersji do ryzyka uderza w ceny ropy

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 27-01-2020, 11:52

Temat groźnego koronawirusa obecnie dominuje w globalnych mediach, jak również na rynkach finansowych. Związany z nim wzrost awersji inwestorów do ryzyka uderza w notowania wielu surowców powiązanych z koniunkturą, w tym ropy naftowej.

Notowania ropy naftowej zaliczyły już trzy spadkowe tygodnie z rzędu, a dynamika zniżek była duża – podczas piątkowej sesji ceny ropy zeszły do najniższych poziomów od trzech miesięcy. Niemniej, na tym spadki się nie zakończyły – dzisiejsza sesja rozpoczęła się od luki spadkowej na wykresie ropy naftowej.

Sytuacja w Chinach budzi wiele obaw, w tym również obawy o spadek popytu na ropę naftową na świecie. Rozprzestrzenianie się koronawirusa sparaliżowało sektor transportowy i turystyczny w Chinach, jak również zaczęło budzić realne obawy o stan tamtejszej gospodarki. Ze względu na duże znaczenie Chin jako konsumenta ropy naftowej, potencjalnie niższy popyt na ropę w tym kraju wpływa na ceny „czarnego złota” negatywnie.

Kwestia sytuacji w Chinach przyćmiewa pozostałe uwarunkowania fundamentalne, które wskazują na wyczerpujący się potencjał do dalszych spadków cen ropy naftowej. Niespokojnie jest nadal na Bliskim Wschodzie, a OPEC+ rozważa przedłużenie porozumienia naftowego do końca bieżącego roku. O ile potencjał do odbicia cen ropy w górę rośnie, to w krótkoterminowej perspektywie to właśnie negatywne emocje związane z wirusem mogą na rynku ropy przeważyć. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy