Wstępny odczyt mówił o 2,2 proc. wzrostu. Ekonomiści spodziewali się, że będzie jeszcze wyższy i sięgnie 2,4 proc. Okazało się inaczej, głównie z powodu niższej niż szacowano prywatnej konsumpcji, a także mniejszych zapasów ropy i surowców.

- Skala rewizji jest dość szokująca ale byłoby błędem od razu twierdzić, że japońska gospodarka zaczyna spowalniać – powiedział Yoshiki Shinke, główny ekonomista Dai-ichi Life Research Institute. – To nie zmieni całkowitego obrazu dalszej poprawy sytuacji gospodarczej w Japonii – dodał.
W porównaniu kwartał do kwartału PKB Japonii wzrósł o 0,3 proc. w okresie trzech miesięcy zakończonym 31 marca. Wstępnie szacowano, że wzrost wynosił 0,5 proc. i oczekiwano, że zostanie skorygowany do 0,6 proc.