Biorąc pod uwagę bliskość technicznego oporu, dzisiejsze wyhamowanie zwyżek notowań pszenicy nie dziwi – co nie zmienia faktu, że póki co strona popytowa pozostaje silna, a cena pszenicy nie koryguje znacząco wcześniejszych wzrostów. Wynika to przede wszystkim z sytuacji fundamentalnej na tym rynku, czyli obaw o podaż pszenicy na świecie.
Niekorzystne uwarunkowania pogodowe panowały bowiem w ostatnim czasie m.in. na terenach uprawy pszenicy w Stanach Zjednoczonych oraz w Rosji. Departament Rolnictwa USA (USDA) podał prognozy, według których produkcja pszenicy w USA ma być najniższa od 19 lat. Z kolei w środę prognozy produkcji pszenicy w Rosji obniżyły dwie instytucje: IKAR i Sovecon, tłumacząc to suszami i wysokimi temperaturami powietrza.