W poniedziałek na nastroje inwestorów pozytywnie wpływać mogły wypowiedzi członków władz Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Najpierw Olli Rehn, szef banku centralnego Finlandii mówił o trwałej dezinflacji w eurolandzie, która pozwala obniżyć stopy w czerwcu. Potem Francois Villeroy de Galhau, szef Banku Francji przekonywał, że EBC nie powinien również wykluczać obniżki stóp w lipcu. Negatywnym impulsem dla rynków mogła być publikacja w poniedziałek wskaźników Ifo dotyczących nastrojów, oceny obecnych warunków i oczekiwań niemieckiego biznesu, które okazały się niższe niż prognozowano.
Popyt przeważał w 18 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej drożały spółki użyteczności publicznej (1,1 proc.), naftowe (1,0 proc.) i motoryzacyjne (0,8 proc.). Najgorzej na tle rynku wyglądały spółki spożywcze (0,06 proc.), banki (0,03 proc.) i spółki ochrony zdrowia (-0,02 proc.).
Giełdy w Paryżu i Frankfurcie wzrosły o 0,45 proc. W CAC40 rosły kursy 34 z 40 spółek, a najmocniej drożał bank Societe Generale (2,2 proc.). W DAX rosły kursy 29 z 40 niemieckich blue chipów, a najmocniej drożały akcje Porsche Automobil Holding (2,8 proc.). Wśród pozostałych rynków najmocniej rósł indeks giełdy w Mediolanie. FTSE MIB zyskał 0,8 proc., a największy wzrost kursów notowały koncern budowlany Saipem (3,6 proc.), Telecom Italia (2,3 proc.) i koncern energetyczny ERG (2,0 proc.).
