Na amerykańskich rynkach akcji panował we wtorek optymizm. Inwestorzy przetrawili „jastrzębią” wypowiedź szefa Fed z poniedziałku, po której Goldman Sachs ogłosił, że spodziewa się agresywnych podwyżek stóp o 50 pkt. bazowych na następnych dwóch posiedzeniach FOMC. Dzień później nie zrobiło już na nich wrażenia wezwanie Jamesa Bullarda, szefa Fed w St. Louis, do przyspieszenia tempa podwyżek stóp. Utrzymaniu dobrych nastrojów pomogło zahamowanie wzrostu cen ropy po tym jak stało się jasne, że Unia Europejska nie wprowadzi embarga na import surowca z Rosji. Rynek długu doświadczył przeceny. Rentowność obligacji 2- i 10-letnich USA wzrosła do poziomu z maja 2019 roku. To pomogło notowaniom banków, indeks KBW zyskał ponad 2 proc. Indeks spółek wzrostowych zyskał we wtorek 1,7 proc., a spółek “value” tylko 0,6 proc.
Na zamknięciu rosły kursy 73 proc. spółek z S&P500. Popyt przeważał w 10 z 11 głównych segmentach indeksu. Największym cieszyły się akcje dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (2,45 proc.), gdzie najmocniej drożały spółki motoryzacyjne (6,9 proc.). Jako jedyny przewagę podaży zaliczył segment energii (-0,7 proc.).
Z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones aż 24 kończyły sesję wzrostem kursu. Najmocniej zdrożał Boeing (2,8 proc.), który dzień wcześniej taniał najbardziej w indeksie po wiadomości o katastrofie jednej z maszyn spółki w Chinach. Największy spadek kursu na zamknięciu we wtorek notował Johnson & Johnson (-0,5 proc.).
Na Nasdaq zdrożało prawie 70 proc. z ponad 3,7 tys. notowanych na tym rynku spółek. W węższym indeksie technologicznych blue chipów Nasdaq 100 wzrosły kursy aż 91 spółek. Z amerykańskich najmocniej drożała Tesla (7,9 proc.), której twórca i szef Elon Musk oficjalnie otworzył we wtorek fabrykę spółki w Niemczech. Rosły kursy 18 z 20 spółek z Nasdaq o największej kapitalizacji. W grupie FAANG najmocniej drożały akcje Alphabet (2,8 proc.), a najmniej Apple i Amazon (po 2,1 proc.).